Będzie sędziował arbiter z I ligi. Podbeskidzie i Górnik źle go wspominają...
04.11.2011
Wasielewski gwizdał w czterech spotkaniach "Górali". W sezonie 2006/2007 Podbeskidzie zremisowało bezbramkowo z Kmitą Zabierzów i uległo 0-2 Lechii Gdańsk. Szczególnie bielszczanom zapadł jednak w pamięć rok później, kiedy w meczu rozgrywanym na śniegu przeciwko Stali Stalowa Wola, już w 5. minucie wyrzucił z boiska Sławomira Cienciałę, podyktował rzut karny, który obronił Łukasz Merda, ówczesny bramkarz "Górali", wreszcie w drugiej połowie nie uznał bramki Macieja Szmatiuka, a Podbeskidzie przegrało 0-1. Arbiter był żegnany bluzgami, a niektórzy rzucali w niego śnieżkami.
Wreszcie ostatni raz Wasielewski prowadził mecz bielszczan w sezonie 2009/2010, gdy Start Otwock niespodziewanie ograł ich w Pucharze Polski 2-1. Natomiast doświadczenia zabrzan z sędzią z Kalisza wiążą się tylko z sezonem 2008/2009, kiedy najpierw sędziował przegrany przez nich mecz z Arką Gdynia, a później zremisowane bezbramkowo derby z Ruchem Chorzów w Pucharze Ekstraklasy.
Wreszcie ostatni raz Wasielewski prowadził mecz bielszczan w sezonie 2009/2010, gdy Start Otwock niespodziewanie ograł ich w Pucharze Polski 2-1. Natomiast doświadczenia zabrzan z sędzią z Kalisza wiążą się tylko z sezonem 2008/2009, kiedy najpierw sędziował przegrany przez nich mecz z Arką Gdynia, a później zremisowane bezbramkowo derby z Ruchem Chorzów w Pucharze Ekstraklasy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów