"Bądźmy ostrożni z entuzjazmem, bo jeszcze nic nie osiągnęliśmy"

09.03.2013
Sensacja to na pewno nie była, ale fakt, że Jastrzębski Węgiel potrzebował zaledwie trzech setów w pierwszym półfinale PlusLigi, by pokonać ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, można nazwać małym zaskoczeniem.
Przed nadmiernym optymizmem przestrzega trener jastrzębian, Lorenzo Bernardi. - Wygraliśmy, jednak to dopiero pierwszy mecz w tej rywalizacji, powiedziałbym nawet, że pierwszy set tych zmagań. To za mało by znaleźć się w finale, bądźmy ostrożni z tym entuzjazmem, bo tak naprawdę jeszcze nic nie osiągnęliśmy. Znamy ZAKSĘ, wiemy że to bardzo dobry zespół - studził nastroje szkoleniowiec.

Następny mecz odbędzie się dopiero 23 marca, ponieważ kędzierzynianie zagrają w Final Four Ligi Mistrzów. Zespół JW będzie trzymał kciuki za drużynę ZAKSY. - Życzę im jak najlepszego występu. Myślę, że polska siatkówka potrzebuje tego dobrego rezultatu. W następny weekend będziemy kibicować ZAKSIE, ale potem znów będziemy przeciwnikami - przyznał Michał Łasko.

Drużynie Jastrzębskiego nie przeszkadza to, że będzie musiała czekać dwa tygodnie na kolejny mecz. - Będziemy mieli czas na odpoczynek i przygotowanie się do drugiego meczu półfinałowego, który z pewnością będzie trudniejszy - stwierdził Bernardi.
źródło: siatka.org

Przeczytaj również