AZS UŚ Katowice - AZS UP Wrocław 11-2. Derby dla katowiczan
15.03.2010
Gospodarze rozpoczęli spotkanie w pełni zmobilizowani i skoncentrowani. Strata kolejnych punktów nie wchodziła w rachubę, dlatego wynik meczu w szybko otworzył Kolmas, a 20 sekund później z bramki cieszył się Górny. Uważnie grający w obronie katowiczanie i bezbłędny Magdziak zatrzymywali wszystkie ataki gości. Miejscowym nie zabrakło również skuteczności w ofensywie, a uderzeniem w "okienko" popisał się Kuś.
Rozluźnieni wysokim prowadzeniem gospodarze pozwolili sobie na moment dekoncentracji. Przyniosła ona jedyną w tej połowie bramkę dla wrocławian. Katowiczanie zrehabilitowali się jednak bardzo szybko: Kolmas, Morgała i Klimas rozwiali wszelkie nadzieje gości, ustalając wynik do przerwy na 7-1. W tym momencie mecz właściwie się skończył.
Druga połowa przyniosła zmianę w "świątyni" zespołu Uniwersytetu Śląskiego. Gruszczyński spisywał się równie dobrze, jak Magdziak, a golkiper ponownie był silnym punktem drużyny. Jego koledzy ponownie rozstrzelali się na cztery minuty przed końcową syreną. W ciągu 60 sekund zdobyli trzy gole, które przypieczętowały zwycięstwo. Przy tak wysokim prowadzeniu trener Aleksander Fangor zdecydował się przećwiczyć wariant z lotnym bramkarzem, a skutkiem tego posunięcia była.. druga bramka dla gości.
Rozluźnieni wysokim prowadzeniem gospodarze pozwolili sobie na moment dekoncentracji. Przyniosła ona jedyną w tej połowie bramkę dla wrocławian. Katowiczanie zrehabilitowali się jednak bardzo szybko: Kolmas, Morgała i Klimas rozwiali wszelkie nadzieje gości, ustalając wynik do przerwy na 7-1. W tym momencie mecz właściwie się skończył.
Druga połowa przyniosła zmianę w "świątyni" zespołu Uniwersytetu Śląskiego. Gruszczyński spisywał się równie dobrze, jak Magdziak, a golkiper ponownie był silnym punktem drużyny. Jego koledzy ponownie rozstrzelali się na cztery minuty przed końcową syreną. W ciągu 60 sekund zdobyli trzy gole, które przypieczętowały zwycięstwo. Przy tak wysokim prowadzeniu trener Aleksander Fangor zdecydował się przećwiczyć wariant z lotnym bramkarzem, a skutkiem tego posunięcia była.. druga bramka dla gości.
Polecane
Futsal Ekstraklasa