"Animozje między klubami? Bierzmy przykład z Milanu i Interu!"
16.11.2010
Delegacja Podbeskidzia w składzie: Dariusz Kołodziej, Sławomir Cienciała, Maciej Rogalski oraz Tomasz Mikołajko, szef klubowego marketingu, gościła dziś w bielskiej Szkole Podstawowej nr 6 Integracyjnej. Jak się okazuje, integracja ma dotyczyć nie tylko dzieci zdrowych i niepełnosprawnych, ale też... kibiców dwóch zwaśnionych bielskich klubów. - Zarządy obu zespołów zapraszają się i chodzą na swoje mecze, piłkarzom też obce są animozje, spędzamy czas z piłkarzami Stali, jesteśmy kolegami. Starajmy się brać przykład z dwóch mediolańskich klubów. Milan i Inter też grają na jednym stadionie i nikomu nie przeszkadza, że w sobotę się jest na meczu jednej drużyny, a w niedzielę na potyczce drugiej - przekonywał Cienciała.
- Piłkarze są z dala od konfliktów kibiców, my nie mamy problemów z żadnymi fanami rywali. Uważam, że wszyscy powinni być dumni i reprezentować barwy swojego klubu - dodał Rogalski. Głównym celem spotkania było jednak promowanie Podbeskidzia wśród najmłodszych. Goście przygotowali na tę okazję prezentację multimedialną, zachęcającą do przyjścia na stadion, odbywały się rozmaite konkursy wiedzy o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Uczniowie momentami wiedzieli zaskakująco dużo.
Trzej piłkarze opowiadali też o swoich karierach i odpowiadali na pytania uczniów. Dowiedzieliśmy się na przykład, kto był lub jest ich futbolowym idolem. I tak, Maciej Rogalski od zawsze podziwiał Raula Gonzalesa, a Kołodziej zachwycał się grą Zinedine'a Zidane'a. - Ja zawsze podpatrywałem grę obrońców i najbardziej szanuję Paolo Maldiniego i Carlesa Puyola. Są stali w tym co robią, przez wiele lat trzymają się na dobrym poziomie - mówił z kolei Cienciała.
- Takie spotkania powinny się odbywać częściej. To dla nas duża frajda, a przy okazji robimy coś dla klubu - stwierdził Kołodziej. Po zakończeniu imprezy tłum uczniów na wiele minut opadł zawodników, chcąc zdobyć ich autografy. Każdy z zawodników cierpliwie wypisywał dedykacje, a wielu szczęśliwców wyszło z sali z klubowymi upominkami. - Ostatni raz tylu autografów udzieliłem w Górniku Zabrze. Tam takie spotkania odbywały się jeszcze częściej. Nieraz trzeba było podpisywać się na wielkich plakatach przez kilka godzin - śmiał się Kołodziej.
- Piłkarze są z dala od konfliktów kibiców, my nie mamy problemów z żadnymi fanami rywali. Uważam, że wszyscy powinni być dumni i reprezentować barwy swojego klubu - dodał Rogalski. Głównym celem spotkania było jednak promowanie Podbeskidzia wśród najmłodszych. Goście przygotowali na tę okazję prezentację multimedialną, zachęcającą do przyjścia na stadion, odbywały się rozmaite konkursy wiedzy o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Uczniowie momentami wiedzieli zaskakująco dużo.
Trzej piłkarze opowiadali też o swoich karierach i odpowiadali na pytania uczniów. Dowiedzieliśmy się na przykład, kto był lub jest ich futbolowym idolem. I tak, Maciej Rogalski od zawsze podziwiał Raula Gonzalesa, a Kołodziej zachwycał się grą Zinedine'a Zidane'a. - Ja zawsze podpatrywałem grę obrońców i najbardziej szanuję Paolo Maldiniego i Carlesa Puyola. Są stali w tym co robią, przez wiele lat trzymają się na dobrym poziomie - mówił z kolei Cienciała.
- Takie spotkania powinny się odbywać częściej. To dla nas duża frajda, a przy okazji robimy coś dla klubu - stwierdził Kołodziej. Po zakończeniu imprezy tłum uczniów na wiele minut opadł zawodników, chcąc zdobyć ich autografy. Każdy z zawodników cierpliwie wypisywał dedykacje, a wielu szczęśliwców wyszło z sali z klubowymi upominkami. - Ostatni raz tylu autografów udzieliłem w Górniku Zabrze. Tam takie spotkania odbywały się jeszcze częściej. Nieraz trzeba było podpisywać się na wielkich plakatach przez kilka godzin - śmiał się Kołodziej.
Polecane
I liga