Andrzej Iwan: Aleksander Kwiek nie jest gorszy od Ludovica Obraniaka
22.10.2012
- Obraniak nie jest moim faworytem. Nie dlatego, że jestem przeciwko naturalizowanym piłkarzom, ale nie jest niezbędny. Czasem wolałbym wpuścić jakiegoś chłopaka, jak np. Milika. Co do ewentualnych kandydatów - na przykład Aleksander Kwiek z Górnika Zabrze na pewno nie jest gorszy od Obraniaka. Temu drugiemu gra w innej lidze i przeciwko innym zawodnikom służy lepiej niż w kadrze, w której za wiele nie daje - twierdzi Iwan.
A jak ocenia występ Milika? - Selekcjoner pokazał, wpuszczając go na kilka minut, że do niego należy przyszłość. Mało kto miałby odwagę postawić na 18-letniego chłopaka i to w roli drugiego napastnika, a nie do robienia wślizgów i łatania dziur - podkreśla.
W wywiadzie Iwan odnosi się też do powrotu Ireneusza Jelenia do ekstraklasy. - Skoro nie ma lepszych ofert, to nie wypada takiemu zawodnikowi być bezrobotnym. Żaden klub nie hańbi, a Podbeskidziu na pewno się przyda. Polska liga nie wzniesie Jelenia na wyższy poziom. Ma notoryczne problemy ze zdrowiem. Musi pokazać, że już poradził sobie z wszelkimi urazami, grając kilkanaście meczów z rzędu. Wtedy może dostanie atrakcyjną ofertę. Jak jest w pełni dyspozycji, stać go na bardzo dużo. Nie może przestraszyć się wyzwania, jakim są występy w Podbeskidziu - zaznacza Iwan.
Ekspert telewizyjny komentuje też decyzję o odsunięciu od składu Dariusza Łatki za wypowiedzi prasowe. - Bez przesady. Dochodzi do tego, że zawodnicy pozwalają na krytykę pracy trenera, bo tak można odczytać kontekst jego słów. Oczywiście, że Łatka jest zawodnikiem, który zawsze daje z siebie wszystko, nawet jak był w juniorach Wisły Kraków, ale pewne granice nie mogą być przekroczone. Piłkarze powinni szukać winy u siebie - kończy.
A jak ocenia występ Milika? - Selekcjoner pokazał, wpuszczając go na kilka minut, że do niego należy przyszłość. Mało kto miałby odwagę postawić na 18-letniego chłopaka i to w roli drugiego napastnika, a nie do robienia wślizgów i łatania dziur - podkreśla.
W wywiadzie Iwan odnosi się też do powrotu Ireneusza Jelenia do ekstraklasy. - Skoro nie ma lepszych ofert, to nie wypada takiemu zawodnikowi być bezrobotnym. Żaden klub nie hańbi, a Podbeskidziu na pewno się przyda. Polska liga nie wzniesie Jelenia na wyższy poziom. Ma notoryczne problemy ze zdrowiem. Musi pokazać, że już poradził sobie z wszelkimi urazami, grając kilkanaście meczów z rzędu. Wtedy może dostanie atrakcyjną ofertę. Jak jest w pełni dyspozycji, stać go na bardzo dużo. Nie może przestraszyć się wyzwania, jakim są występy w Podbeskidziu - zaznacza Iwan.
Ekspert telewizyjny komentuje też decyzję o odsunięciu od składu Dariusza Łatki za wypowiedzi prasowe. - Bez przesady. Dochodzi do tego, że zawodnicy pozwalają na krytykę pracy trenera, bo tak można odczytać kontekst jego słów. Oczywiście, że Łatka jest zawodnikiem, który zawsze daje z siebie wszystko, nawet jak był w juniorach Wisły Kraków, ale pewne granice nie mogą być przekroczone. Piłkarze powinni szukać winy u siebie - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów