Alfabet Piasta 2015. Część 2
27.12.2015
Nie zapominajcie o możliwości porównania naszego zestawienia z analogicznym newsem sprzed roku. Znajdziecie go w TYM miejscu.
M jak Murawski – najmłodszy kapitan w Ekstraklasie stał się symbolem swojego klubu, tak jak uprzednio był nim Tomasz Podgórski. Obaj rodowici gliwiczanie podkreślają no co dzień swe pochodzenie i służą przykładem także miejscowym chłopakom, którzy wciąż marzą o piłkarskiej karierze. A sam „Muraś”? Według nas jest właśnie o krok o debiutu w dorosłej reprezentacji Polski. Życzymy mu powodzenia, w drodze na Euro 2016.
N jak Neszpor – gdy Piast zakontraktował latem Josipa Bariszicia wydawało się, że to właśnie Chorwat będzie najgroźniejszym żądłem ekipy z Okrzei. Wówczas, raczej niespodziewanie, pojawił się wypożyczony ze Sparty Praga Martin Neszpor. Już od swego pierwszego występu w Ekstraklasie Czech pokazał, że posiada najprawdziwszą duszę wojownika i... doskonały timing w walce głową o górne piłki. Później było już tylko coraz lepiej, stąd miejsce w czołówce klasyfikacji strzelców nie może dziwić.
O jak Obrona – defensywa „Piastunek” bywa nazywana ich najsłabszą formacją i jest w tym chyba nieco racji, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę liczbę straconych przez lidera goli. Zwłaszcza na wyjazdach, gdzie wespół z Lechią oraz Śląskiem, gliwiczanie dali sobie wbić najwięcej bramek z całej ligowej stawki. Z drugiej strony spora w tym „zasługa” zabrzańskiej wpadki z Górnikiem, gdy „Trójkolorowi” zaaplikowali faworytom pięć trafień, a cztery z nich zaliczył Roman Gergel.
P jak Pietrowski – tak jak Podgórski i Murawski są symbolami klubu z Okrzei, tak „Pietro” można śmiało uznać za identyczny symbol... Lechii Gdańsk. Urodzony w Trójmieście piłkarz zaliczył w barwach gdańszczan aż 6 pełnych sezonów w Ekstraklasie. Gdy jednak stracił miejsce w składzie biało-zielonych, przeszedł do Gliwic i dopiero tutaj Latal zrobił z niego jednego najuniwersalniejszych zawodników ligi oraz miejscowego Philippa Lahma.
R jak Ruch – „Piastunki” zagrały z „Niebieskimi” już w drugiej kolejce Ekstraklasy 2015/16 i przegrały wtedy z podopiecznymi Waldemara Fornalika 0-2. Styl gry przyszłego lidera w tamtym meczu na pewno nie zachwycał. To niesamowite jak długą drogę przebyła „banda Latala” od tamtego występu przy Cichej 6, aż do zimowego rewanżu na Okrzei, wygranego gładko 3-0.
S jak Sarkowicz – prezes Piasta rządzi klubem stosunkowo od niedawna. Dopóki zespół walczył o utrzymanie i lepsze występy przeplatał dużo słabszymi, kibicom zdarzało się upominać „o głowę” włodarza, wypominając mu nauczycielskie pochodzenie, z powodu którego miałby się on nie orientować w piłkarskich realiach. Ciekawe co teraz o poczynaniach zarządu sądzą ci krzykacze, którzy jeszcze niedawno żądali zwolnień we władzach klubu.
T jak Termalica – gliwicki zespół na trwale zapisał się w annałach klubu z Niecieczy. Latem to właśnie z Piastem „Słoniki” rozegrały swój pierwszy, historyczny mecz w Ekstraklasie. Kilka miesięcy później nowe otwarcie własnego obiektu Termaliki również odbyło się przy okazji konfrontacji z gliwiczanami. Szkoda tylko, niecieczanom, że oba spotkania z liderem ich ulubieńcy przegrali.
V jak Vacek – krótko i zwięźle: najlepszy aktualnie środkowy pomocnik Ekstraklasy, były gracz praskiej Sparty, Chievo Verona oraz Arminii Bielefeld, reprezentant Czech i co bardzo prawdopodobne, uczestnik zbliżających się Mistrzostw Europy. Trudno chyba o lepszą rekomendację. Aha i najważniejsze – na co dzień zawodnik Piasta Gliwice.
W jak Wilk – a konkretnie Bogdan Wilk. Jeden z asystentów Radoslava Latala jest zarazem jedną z nielicznych osób, które w pewien sposób łączą tego poprzedniego Piasta – Angela Pereza Garcii, z aktualnym. Co ciekawe, gdy klub zwolnił hiszpańskiego szkoleniowca ze stanowiska, to właśnie Wilk, wspólnie z Krzysztofem Szumskim, prowadzili „Piastunki” w jednym ze spotkań – pucharowym boju przeciwko Podbeskidziu.
Z jak Zdzisław – latem dyrektor Kręcina przestał pełnić swą funkcję w klubie i wielu zaczęło wtedy źle wróżyć teamowi z Okrzei. Na szczęście, także w wywiadzie z nami, szybko okazało się, że doświadczony działacz nie zamierza definitywnie żegnać się z Gliwicami. Po prostu wspomaga teraz zarząd jakby w nieco mniej oficjalnej formie. Wszyscy jednak doskonale wiemy, jak bardzo jego rola w Piaście pozostaje nie do przecenienia.
W ten sposób doszliśmy z naszym alfabetem do końca. Mamy nadzieję, że dobrze się bawiliście czytając go w tym świąteczno – noworocznym okresie. Polecamy jego pierwszą część, dostępną TUTAJ i zapraszamy naturalnie również do regularnego śledzenia kolejnych wieści z Okrzei, na naszych łamach.
M jak Murawski – najmłodszy kapitan w Ekstraklasie stał się symbolem swojego klubu, tak jak uprzednio był nim Tomasz Podgórski. Obaj rodowici gliwiczanie podkreślają no co dzień swe pochodzenie i służą przykładem także miejscowym chłopakom, którzy wciąż marzą o piłkarskiej karierze. A sam „Muraś”? Według nas jest właśnie o krok o debiutu w dorosłej reprezentacji Polski. Życzymy mu powodzenia, w drodze na Euro 2016.
N jak Neszpor – gdy Piast zakontraktował latem Josipa Bariszicia wydawało się, że to właśnie Chorwat będzie najgroźniejszym żądłem ekipy z Okrzei. Wówczas, raczej niespodziewanie, pojawił się wypożyczony ze Sparty Praga Martin Neszpor. Już od swego pierwszego występu w Ekstraklasie Czech pokazał, że posiada najprawdziwszą duszę wojownika i... doskonały timing w walce głową o górne piłki. Później było już tylko coraz lepiej, stąd miejsce w czołówce klasyfikacji strzelców nie może dziwić.
O jak Obrona – defensywa „Piastunek” bywa nazywana ich najsłabszą formacją i jest w tym chyba nieco racji, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę liczbę straconych przez lidera goli. Zwłaszcza na wyjazdach, gdzie wespół z Lechią oraz Śląskiem, gliwiczanie dali sobie wbić najwięcej bramek z całej ligowej stawki. Z drugiej strony spora w tym „zasługa” zabrzańskiej wpadki z Górnikiem, gdy „Trójkolorowi” zaaplikowali faworytom pięć trafień, a cztery z nich zaliczył Roman Gergel.
P jak Pietrowski – tak jak Podgórski i Murawski są symbolami klubu z Okrzei, tak „Pietro” można śmiało uznać za identyczny symbol... Lechii Gdańsk. Urodzony w Trójmieście piłkarz zaliczył w barwach gdańszczan aż 6 pełnych sezonów w Ekstraklasie. Gdy jednak stracił miejsce w składzie biało-zielonych, przeszedł do Gliwic i dopiero tutaj Latal zrobił z niego jednego najuniwersalniejszych zawodników ligi oraz miejscowego Philippa Lahma.
R jak Ruch – „Piastunki” zagrały z „Niebieskimi” już w drugiej kolejce Ekstraklasy 2015/16 i przegrały wtedy z podopiecznymi Waldemara Fornalika 0-2. Styl gry przyszłego lidera w tamtym meczu na pewno nie zachwycał. To niesamowite jak długą drogę przebyła „banda Latala” od tamtego występu przy Cichej 6, aż do zimowego rewanżu na Okrzei, wygranego gładko 3-0.
S jak Sarkowicz – prezes Piasta rządzi klubem stosunkowo od niedawna. Dopóki zespół walczył o utrzymanie i lepsze występy przeplatał dużo słabszymi, kibicom zdarzało się upominać „o głowę” włodarza, wypominając mu nauczycielskie pochodzenie, z powodu którego miałby się on nie orientować w piłkarskich realiach. Ciekawe co teraz o poczynaniach zarządu sądzą ci krzykacze, którzy jeszcze niedawno żądali zwolnień we władzach klubu.
T jak Termalica – gliwicki zespół na trwale zapisał się w annałach klubu z Niecieczy. Latem to właśnie z Piastem „Słoniki” rozegrały swój pierwszy, historyczny mecz w Ekstraklasie. Kilka miesięcy później nowe otwarcie własnego obiektu Termaliki również odbyło się przy okazji konfrontacji z gliwiczanami. Szkoda tylko, niecieczanom, że oba spotkania z liderem ich ulubieńcy przegrali.
V jak Vacek – krótko i zwięźle: najlepszy aktualnie środkowy pomocnik Ekstraklasy, były gracz praskiej Sparty, Chievo Verona oraz Arminii Bielefeld, reprezentant Czech i co bardzo prawdopodobne, uczestnik zbliżających się Mistrzostw Europy. Trudno chyba o lepszą rekomendację. Aha i najważniejsze – na co dzień zawodnik Piasta Gliwice.
W jak Wilk – a konkretnie Bogdan Wilk. Jeden z asystentów Radoslava Latala jest zarazem jedną z nielicznych osób, które w pewien sposób łączą tego poprzedniego Piasta – Angela Pereza Garcii, z aktualnym. Co ciekawe, gdy klub zwolnił hiszpańskiego szkoleniowca ze stanowiska, to właśnie Wilk, wspólnie z Krzysztofem Szumskim, prowadzili „Piastunki” w jednym ze spotkań – pucharowym boju przeciwko Podbeskidziu.
Z jak Zdzisław – latem dyrektor Kręcina przestał pełnić swą funkcję w klubie i wielu zaczęło wtedy źle wróżyć teamowi z Okrzei. Na szczęście, także w wywiadzie z nami, szybko okazało się, że doświadczony działacz nie zamierza definitywnie żegnać się z Gliwicami. Po prostu wspomaga teraz zarząd jakby w nieco mniej oficjalnej formie. Wszyscy jednak doskonale wiemy, jak bardzo jego rola w Piaście pozostaje nie do przecenienia.
W ten sposób doszliśmy z naszym alfabetem do końca. Mamy nadzieję, że dobrze się bawiliście czytając go w tym świąteczno – noworocznym okresie. Polecamy jego pierwszą część, dostępną TUTAJ i zapraszamy naturalnie również do regularnego śledzenia kolejnych wieści z Okrzei, na naszych łamach.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów