Akademia - Clearex 3-0. Trudna sytuacja chorzowian przed rewanżem
06.06.2009
- Do Pniew jedziemy po zwycięstwo. To pozwoli nam być na dobrej pozycji wyjściowej w pojedynku u siebie - mówił przed pierwszym finałem Andrzej Szłapa. Snajperowi chorzowian, jak i jego kolegom z drużyny, plany zepsuli piłkarze Akademii Futsal Club z Danielem Lebiedzińskim na czele. Sytuacja gości przed rewanżem jest bardzo trudna, ale nie tragiczna.
Od początku miejscowi osiągnęli przewagę nad rywalem i raz za razem próbowali zaskoczyć Brzenka. Ich próby zostały wynagrodzone jeszcze przed przerwą, a katem Cleareksu dwukrotnie okazał się wspomniany Lebiedziński. Na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim druga bramkowa akcja, podczas której zawodnicy Akademii wymienili ze sobą cztery, szybkie podania.
Na parkiecie było widać obustronną chęć i wolę walki, toteż spora liczba fauli jest uzasadniona. W efekcie goście aż dwa razy stanęli przed szansą na zdobycie gola. Za każdym razem z przedłużonego rzutu karnego! Dwukrotnie niecelnie... Najpierw w światło bramki nie trafił Gładczak, a na minutę przed syreną oznaczającą przerwę, pojedynek z Hajncem wygrał Neagu.
Mołdawski bramkarz nie przypuszczał pewnie, że po przerwie będzie miał o wiele więcej pracy. Kolejno Łuszczek, Hajnc, Gładczak i Szłapa próbowali wpisać się na listę strzelców, ale golkiper Akademii bronił jak w transie. Po uderzeniu Szłapy w sukurs przyszła mu poprzeczka.
Różnica między oboma klubami była taka, że Clearex stwarzał sytuacje, a Akademia umiała je wykorzystać. Bezlitośnie! Po pół godzinie gry świetne podanie Lebiedzińskiego na gola zamienił Derik. Goście do końca bili głową w mur, ale betonowa konstrukcja rywala pozostała nienaruszona. Rewanż zostanie rozegrany w przyszłą niedzielę. W Chorzowie zapowiada się nerwowy tydzień...
Od początku miejscowi osiągnęli przewagę nad rywalem i raz za razem próbowali zaskoczyć Brzenka. Ich próby zostały wynagrodzone jeszcze przed przerwą, a katem Cleareksu dwukrotnie okazał się wspomniany Lebiedziński. Na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim druga bramkowa akcja, podczas której zawodnicy Akademii wymienili ze sobą cztery, szybkie podania.
Na parkiecie było widać obustronną chęć i wolę walki, toteż spora liczba fauli jest uzasadniona. W efekcie goście aż dwa razy stanęli przed szansą na zdobycie gola. Za każdym razem z przedłużonego rzutu karnego! Dwukrotnie niecelnie... Najpierw w światło bramki nie trafił Gładczak, a na minutę przed syreną oznaczającą przerwę, pojedynek z Hajncem wygrał Neagu.
Mołdawski bramkarz nie przypuszczał pewnie, że po przerwie będzie miał o wiele więcej pracy. Kolejno Łuszczek, Hajnc, Gładczak i Szłapa próbowali wpisać się na listę strzelców, ale golkiper Akademii bronił jak w transie. Po uderzeniu Szłapy w sukurs przyszła mu poprzeczka.
Różnica między oboma klubami była taka, że Clearex stwarzał sytuacje, a Akademia umiała je wykorzystać. Bezlitośnie! Po pół godzinie gry świetne podanie Lebiedzińskiego na gola zamienił Derik. Goście do końca bili głową w mur, ale betonowa konstrukcja rywala pozostała nienaruszona. Rewanż zostanie rozegrany w przyszłą niedzielę. W Chorzowie zapowiada się nerwowy tydzień...
Polecane
Futsal Ekstraklasa