Adam Mójta: zagraliśmy dobry mecz

22.11.2015
Adam Mójta po raz kolejny był motorem napędowym Podbeskidzia. Choć bielszczanie przegrali, to lewy obrońca "Górali" mógł być zadowolony ze swojej gry. Po meczu odpowiedział nam na kilka pytań.
SportSlaski.pl: W kolejnym meczu był Pan motorem napędowym ofensywy, chociąz jest Pan obrońcą.
 
Adam Mójta: Ciężko mi siebie samego oceniać. Od tego są ludzie ze sztabu szkoleniowego. Ja wychodzę na boisko i daje z siebie wszystko. Robię to co do mnie należy. Najważniejsza jest jednak drużyna i zwycięstwa. Tego dziś nie było.
 
SportSlaski.pl: Często dośrodkowywał Pan w pole karne, jednak koledzy albo nie dochodzili do piłek, albo marnowali sytuacje. Czego zabrakło w tym meczu?
 
Adam Mójta: Na pewno zabrakło nam skuteczności. Zagraliśmy dobry mecz. Często prowadziliśmy grę i momentami przeważaliśmy. Niestety nic nam dzisiaj nie chciało wpaść.
 
SportSlaski.pl: Odczuwa Pan niedosyt? Kilka razy próbował Pan sam pokonać bramkarza. W dwóch przypadkach było blisko.
 
Adam Mójta: Oczywiście, że odczuwam niedosyt. Wiele dośrodkowań, sporo strzałów i okazji, ale wynik pozostaje niekorzystny. Ciężko coś powiedzieć po takim meczu. Teraz musimy na spokojnie to przeanalizować i skupić się na przygotowaniu do kolejnego, bardzo ciężkiego, meczu z Legią u siebie. 
autor: DH

Przeczytaj również