Adam Kryger: Gramy z pozycji mistrza i rywale dodatkowo motywują się

22.10.2014
Aktualny mistrz Polski w futsalu w tym sezonie odczuwa skutki rywalizacji nie tylko na krajowych parkietach, ale i w rozgrywkach UEFA Futsal Cup. - Mamy prawie sezon w nogach - wyjaśnia Adam Kryger w wywiadzie udzielonym naszemu portalowi.
SportSlaski.pl: W ubiegłą środę Rekord przegrał ważny mecz z Gattą Active. Czego zabrakło w tym szlagierowym spotkaniu?
Adam Kryger: Skuteczności i farta piłkarskiego. To był kolejny mecz, w którym jesteśmy lepsi, prowadzimy grę, mamy większe posiadanie piłki. Liczy się natomiast to, co „w sieci”. Mamy z wykończeniem problem, dużo sytuacji marnujemy. Nie zachowujemy zimnej krwi do końca.

- Z akademikami z Gdańska zwyciężyliście pewnie, ale też nie brakowało momentów słabszych, jak choćby w końcówce, gdy rywale mocno was postraszyli.
A.K.: Dobrze, że są trzy tygodnie przerwy. Kilku zawodników będzie mogło do końca wyleczyć się, mam nadzieję na powrót Douglasa do gry. Rozegraliśmy już na wysokim poziomie sporo spotkań – sparingi, Liga Mistrzów, zmagania ligowe. Mamy prawie sezon w nogach. Do tego dochodzi presja, obciążenie. Pomału już ten balon gdzieś pękł. Natomiast widzę, że brakuje instynktu kilera, bo zamiast „dobić” zespół z Gdańska i wygrać bardzo wysoko, to zadowalamy się tym, że mecz jest wygrany. To takie generalnie „polskie”.

- Awansowaliście w tabeli na 3. miejsce...
A.K.: Nie patrzymy na tabelę w tym momencie. Musimy punktować, bo liga do końca będzie wyrównana. Wszystkich czekają wyniki „w kratkę”. Za nami dopiero pięć kolejek, gdzie tam do zakończenia sezonu. Będzie teraz przerwa, te trzy tygodnie sprawią, że po tej solidnej dawce meczów sezon zaczniemy „od nowa”.

- Liga wyrównała się. Pan też tak uważa?
A.K.: Zdecydowanie. Mówiłem na początku, że nie będzie czołówki ścisłej, ale więcej zespołów walczących o najwyższe lokaty i różnice będą niewielkie. Wyniki o tym doskonale świadczą. Nam dodatkowo jest trudniej, bo gramy z pozycji mistrza, na którego każdy się „napina”. Każdy chciałby do Rekordu trafić, pokazać się w meczu przeciwko nam. Mamy zadanie utrudnione, ale trzeba mu sprostać, aby zdobyć mistrzostwo i do Ligi Mistrzów wrócić.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również