"Adam Deja jest lepszy od Antona Slobody i Marko Ćetkovicia"

10.04.2013
W spotkaniu z Ruchem Chorzów, po raz pierwszy w ekstraklasie od pierwszej minuty grał Adam Deja. Co prawda swoim występem na kolana nie rzucił, ale są tacy, którzy wróżą mu olbrzymią karierę.
Deja jest wypożyczony do Podbeskidzia z MKS-u Kluczbork. - Kiedy latem 2011 roku chłopak przyszedł do nas z okręgówki na testy, to już po pół godzinie pierwszego treningu dostrzegałem, że jest fantastycznie wyszkolony technicznie. Miał braki w motoryce i dynamice, ale za to znakomite przyjęcie piłki, przegląd pola i to z czego słynie moim zdaniem najbardziej, czyli stałe fragmenty gry - opisuje zawodnika Zbigniew Smółka, który sprowadził Deję do MKS-u.

Zdaniem szkoleniowca, Deja jest lepszy od zawodników, którzy rywalizują z nim o miejsce w składzie. - Obserwowałem Podbeskidzie w Turcji, również podczas sparingów i z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że Adam jest lepszy od Antona Slobody i Marko Ćetkovicia. Brakuje mu jedynie doświadczenia, ale z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Myślę, że niebawem zacznie kreować grę, bo potrafi to robić - chwali Smółka.

Deja ma jeszcze jedną tajną broń... - Czekam na jego rzuty wolne w stylu... Michela Platiniego. Szczerze mówiąc Deja to jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy, z jakimi kiedykolwiek pracowałem - kończy Smółka.
źródło: SPORT

Przeczytaj również