A u "Górali" rozstania i powroty

04.01.2018
Po kilkutygodniowej przerwie piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała wrócili do treningów w nieco zmienionym składzie. Pierwsze zajęcia „Górali” w nowym roku odbyły się na hali sportowej, gdzie zostały przeprowadzone testy siły i szybkości w biegu na 30 metrów.
TS Podbeskidzie
Po pierwszym treningu w hali przy ulicy Widok wiadomo już co nieco na temat kolejnych decyzji personalnych w pierwszoligowcu. W zajęciach nie brali udział awizowani już wcześniej do odejścia Tomasz Podgórski, Mariusz Magiera, Szymon Sobczak, Marcin Sierczyński i Szymon Szymański. Decyzją sztabu szkoleniowego ta piątka zawodników została przesunięta do rezerw Podbeskidzia i nie będzie uczestniczyć w treningach pierwszej drużyny. W zamian za to rozpoczną oni okres przygotowawczy ze wspomnianymi rezerwami w najbliższy poniedziałek. O ile wcześniej nie uda im się znaleźć nowego pracodawcy. 
 
Do klubu po okresie wypożyczeń powrócili za to Łukasz Zakrzewski, Kamil Jonkisz i Daniel Feruga, który jednak nie będzie już reprezentował barw „Górali”, bowiem jego kontrakt z klubem został rozwiązany za porozumieniem stron. Zawodnik ten nie zapisze ostatniego półrocza do udanych, bowiem ze swoim ostatnim pracodawcą, Olimpią Grudziądz, wylądował w strefie spadkowej, a sam ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Ogólnie sztuka strzelania goli w tym sezonie udawała się piłkarzom trenera Jacka Paszulewicza dość rzadko, bowiem ci w 19 meczach zdobyli zaledwie 11 goli. Słabiutka postawa zawodników z drugiej linii Olimpii znalazła potwierdzenie w rankingach InStat, a wspomniany Feruga w klasyfikacji na najlepszego ofensywnego pomocnika zajął dopiero 28. miejsce. 
 
Kontrakt został rozwiązany także z obrońcą Krystianem Kujawą, o którym ciężko cokolwiek powiedzieć, bowiem nie rozegrał ani jednego spotkania w pierwszej drużynie Podbeskidzia. Jego miejsce w zespole powinien zająć Mikołaj Gibas, który wraz z dwójką wychowanków bielskiego klubu, Konradem Gutowskim i Filipem Matuszczykiem, wziął udział w dzisiejszym treningu kontrolnym. 
 
Nie wiadomo jeszcze, jacy zawodnicy uzupełnią powstałe braki w szeregach Podbeskidzia. Dyrektor sportowy Podbeskidzia przyznał jedynie, na jakie pozycje klub poszukuje wzmocnień. -  Mamy do obsadzenia środek obrony, środek pomocy i być może kogoś na pozycję numer 10. Pracujemy nad tym, planujemy zrobienie od 2 do 4 transferów – przyznał Andrzej Rybarski w wywiadzie z naszym portalem. 
źródło: własne/tspodbeskidzie.pl
autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również