13 graczom Podbeskidzia kończą się kontrakty. Z kim warto przedłużyć?

06.06.2013
Niezależnie od zamieszania związanego z fuzją, trzeba budować w Bielsku-Białej drużynę na kolejny sezon. Kontrakty kończą się 13 zawodnikom Podbeskidzia. Z kim warto współpracować dłużej?
Podzieliliśmy subiektywnie 13 zawodników na dwie proste kategorie: "Warto rozmawiać" i "Nie warto rozmawiać". Zgadzacie się z wyborem?

WARTO ROZMAWIAĆ

Richard Zajac
Słowak jest już wiekowym bramkarzem i w przypadku spadku z ligi zastanawiał się nawet nad zakończeniem kariery. Skoro jednak Podbeskidzie zostaje w ekstraklasie, będzie kontynuował karierę. Oby w Bielsku-Białej, bo nadal pokazuje, że jest dobrym zawodnikiem. Wprawdzie gra bojaźliwie na przedpolu i raz za czas zdarzają mu się klopsy, jednak refleks dalej ma fenomenalny i wiele meczów bielszczanom wybronił. Zdecydowanie więcej niż zawalił. Sam "Rysiu" zgłosił już chęć pozostania w zespole "Górali". Warto to wykorzystać.

Dariusz Pietrasiak
To była przemiana symbolizująca to, co się stało w Podbeskidziu zimą. Jesienią doświadczony stoper zaliczył fatalne wejście do drużyny, miał niesportową sylwetkę, popełniał błąd za błędem i był ligowym pośmiewiskiem. Zimą przygotował się jednak solidnie do rundy, zrzucił trochę kilogramów i złapał świetną formę. Do spółki z Bartłomiejem Koniecznym stworzyli naprawdę solidną linię obrony. "Pietras" znakomicie się ustawia, nie łapie kartek (tylko jedna żółta przez cały sezon!). Warto mieć takiego zawodnika w drużynie.

Marek Sokołowski
Zwłaszcza w końcówce sezonu było widać, że to już nie jest ten sam "Sokół", co kiedyś. Jesienią też popełniał proste błędy w obronie. Jest jednak kapitanem, wychowankiem, legendą i niezwykle ważną postacią w szatni. Szacunek nakazuje, by tacy zawodnicy rozstawali się z klubem wtedy, kiedy sami tak zdecydują. A 35-latek dalej chce grać w Bielsku-Białej.

Tomasz Górkiewicz
To chyba największy zwycięzca tego sezonu. Już w I lidze było widać, że ten zawodnik radzi sobie głównie dzięki ambicji, a nie umiejętnościom. W ekstraklasie w zeszłym sezonie zaliczył epizody, strzelił ważną bramkę, ale generalnie się nie przebił i oddano go do Bytomia. Tam w słabiutkiej Polonii wcale nie był najlepszym zawodnikiem. Zimą niespodziewanie wrócił do domu, wskoczył do składu w miejsce Błażeja Telichowskiego i potem, już nawet po jego powrocie, miejsca nie oddał. "Serducho" ma jak nikt. Zasłużył na nowy kontrakt.

Adam Deja
Z zastrzeżeniem: mimo wszystko. Chłopak nie wytrzymywał psychicznie w trudnych momentach, grał czasem za wolno, zbyt niespiesznie myślał, unikał walki, ale przy tym wszystkim pokazał, że coś w nim drzemie. Ma 20 lat i raczej warto go wykupić z MKS-u Kluczbork.

Dariusz Łatka
Nigdy się nie poddaje. Prawdziwy wojownik, który może nie gra zbyt dobrze w piłkę, ale walczy za trzech. Gdyby był sporo wyższy, miałby szansę na karierę w NBA, bo wyskok ma niesamowity, co pozwala mu wygrywać większość pojedynków główkowych. Mimo wieku, nadal warto mieć go w drużynie. Gdy go nie ma, od razu widać, że coś jakby "wiór" mniej na boisku leci...

Marcin Wodecki
Wejście do drużyny miał bardzo słabe, ale w końcówce sezonu to już on ciągnął Podbeskidzie do przodu. Strzelił jednego gola, zaliczył cztery asysty, dużo i szybko biega, dobrze dogrywa ze stałych fragmentów gry. W Górniku nie postawili na niego odważnie, a w Podbeskidziu pokazał, że to chyba był błąd. Warto go pozyskać na stałe. Zwłaszcza, że to niezwykle sympatyczny chłopak.

Fabian Pawela
Kolejny przykład zawodnika niemłodego, w którego nikt nie wierzył, a w Podbeskidziu wszedł na salony. To Dr Jekyll i Mr Hyde. Potrafił być bohaterem, jak w Poznaniu, gdzie strzelił dwa gole. Potrafił też bezsensownie wylatywać z boiska z czerwoną kartką, jak z Zagłębiem Lubin. Generalnie jednak, jest na boisku tytanem pracy, który dobrze gra w piłkę. Zasłużył na kolejne mecze w ekstraklasie.

Robert Demjan
Najlepszy strzelec, napastnik i piłkarz sezonu w ekstraklasie. Czy trzeba dodawać coś więcej? Nawet jeśli w kolejnych sezonach nie będzie zdobywał tak wielu bramek, i tak gra ofensywna Podbeskidzia zależy głównie od niego.

NIE WARTO ROZMAWIAĆ

Dariusz Kołodziej

Zimowe podpisanie kontraktu z tym zawodnikiem odbyło się raczej z sentymentu niż z uznania dla jego obecnej wartości piłkarskiej. Jednak w przeciwieństwie do Górkiewicza, z którym sprawy miały się podobnie, nie udowodnił, że zasługuje na kolejną szansę. Często jest kontuzjowany, gdy gra nie ma siły by biegać. Świetne strzały z dystansu i stałe fragmenty gry to jednak za mało, by być w kadrze ekstraklasowego zespołu. Nawet jeśli dobrze wpływa się na atmosferę w szatni.

Luka Gusić
Totalny transferowy niewypał. W wąskiej kadrze Podbeskidzia rzadko łapał się do osiemnastki meczowej. Był stoperem numer... pięć po Koniecznym, Pietrasiaku, Dancziku a nawet przesuwanym z boku Telichowskim. Największy sukces tej wiosny polega na tym, że Gusić ani razu nie musiał się pojawiać na boisku....

autor: Michał Trela

Przeczytaj również