Życie zatoczyło koło. Najpierw awansowali, teraz spadli z Polonią

30.05.2011
- Razem z Jackiem Trzeciakiem i trenerem Dariuszem Fornalakiem pamiętamy czasy, kiedy nikt w nas nie wierzył, a udało się awansować do ekstraklasy. Bajka się skończyła - mówi Grzegorz Podstawek.
Nikt nie stawiał na nich złamanego grosza, gdy zaczynali marsz w kierunku ekstraklasy. Potem nikt nie wierzył, że są w stanie utrzymać się w gronie najlepszych. Polonia na przekór problemom ze stadionem, z finansami dawała sobie radę. - Przez wiele lat walczyliśmy z wieloma przeciwnościami losu, zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Przykre, że teraz musimy się z ekstraklasą żegnać - westchnął Podstawek.

Szkoda tym bardziej, że jesienią nic tak dramatycznego rozwoju sytuacji nie zapowiadało. Bytomianie na półmetku rozgrywek mieli dziewięć punktów przewagi na Cracovią. - Drużyna zaczęła tracić frajerskie punkty, mając w głowie, że przed nią  jeszcze wiele spotkań. Każde kolejne potknięcie zaczęło jednak nakręcać spiralę strachu. Każda porażka zostawiła piętno na psychice piłkarzy - tłumaczył Dariusz Fornalak, który wrócił na Olimpijską w roli strażaka.

Propozycję otrzymał przed tygodniem. Była poniedziałkowa noc. Do meczu z Lechem niecałe 48 godzin, a do końca sezonu ledwie 6 dni. - Okoliczności były dziwne. Nie słyszałem wcześniej o takim przypadku. Miałem obawy, ale ostatecznie przyjąłem propozycję klubu, który znalazł się w trudnej sytuacji - opowiadał Fornalak. Co mógł zmienić w tak krótkim czasie? - Niewiele, jeśli chodzi o wyszkolenie techniczne, przygotowanie taktyczne, czy motorykę. Bazowaliśmy na tym, co zastałem. Chodziło o to, by zmienić nastawienie mentalne - dodał. Jego szaleńcza misja nie powiodła się. Opuścił z Polonią szeregi ekstraklasy, do której kilka lat temu awansował.

- To sygnał dla tych, którym leży na sercu dobro Polonii, aby zrobić wszystko, żeby na awans nie czekano kolejnych 21 lat - apelował wczoraj po spotkaniu z Legią Warszawa. Czy zostanie w Bytomiu? Dziś trudno na to pytanie odpowiedzieć. Jego kontrakt był raczej dżentelmeńską umową, która może obejmować nowy sezon, ale nie musi.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również