Zwycięstwo na Pomorzu uratowało posadę Ryszarda Wieczorka

17.08.2009
Spekulowano w Wodzisławiu Śląskim, że konsekwencją ewentualnej porażki w Gdańsku będzie zmiana szkoleniowca. - To normalne. Wszędzie żąda się teraz krwi - kwituje Ryszard Wieczorek.
Odra rozegrała z Lechią dobre zawody. Ku zaskoczeniu wielu niemal przez całą pierwszą połowę dyktowała warunki. Miała kilka dobrych okazji, aby wyjść na prowadzenie. Z rzutu wolnego groźnie choćby strzelał Marcin Wodecki. Gra wodzisławian wyglądał obiecująco, ale w drugiej połowie był słabszy okres. Wtedy Lechia powinna objąć prowadzenie. Próbował Paweł Buzała, jednak nawet z 5 metrów nie pokonał Adama Stachowiaka. Ivans Lukjanovs trafił w poprzeczkę.

Wieczorek zareagował, dokonując zmian. Świetnych zmian! Bo to rezerwowi zapewnili Odrze cenne zwycięstwo. Aleksander Kwiek wszedł na boisko razem z Bartłomiejem Chwalibogowskim i to ten duet wypracował akcję, po której piłkę do bramki skierował Daniel Bueno. - Szacunek dla tego zawodnika, że tak szybko po kontuzji zdołał wpisać się na listę strzelców - chwalił trener Wieczorek.

Wynik podwyższył trzeci rezerwowy - Tomas Radzinevicius. Litwin wyszedł na sytuację sam na sam po świetnym podaniu Piotra Piechniaka. Z zimną krwią trafił do siatki i pierwsza wygrana w tym sezonie stała się faktem.
autor: KUB

Przeczytaj również