Zwariowaliśmy! Przedstawiamy... zwierzęta roku 2012 na Śląsku

20.12.2012
Rola zwierząt w sporcie śląskim jest marginalizowana. Niesłusznie. Skoro już w wigilię przemówią ludzkim głosem, pokazujemy, jak niebagatelny miały wpływ na sport w naszym województwie w 2012 roku.
Kaczka GKS-u Katowice
Kwietniowy mecz GieKSy z Dolcanem Ząbki przy Bukowej przykryły nie tylko obfite opady śniegu i gradu, ale też... opary absurdu. Boisko białe, z nieba sypie wiosenny śnieg, a nagle pojawia się... kaczka. Przy Roosevelta pan Stanisław Sętkowski dba o odpowiednią porcję kur i kogutów, w Katowicach nie chcieli być gorsi. Jeśli mamy być szczerzy, kaczka mogła się pojawić w 2012 roku tylko w GieKSie. Przy Bukowej było na przemian "śmieszno i straszno".

Zając na Podbeskidziu
Podczas letnich sparingów Podbeskidzia Bielsko-Biała było zdecydowanie ciekawiej niż jesienią na ligowych boiskach. A to bielszczanie grali z klubem z Katowic, który nie wiadomo było, jak nazywać, więc piłkarze grali w koszulkach bez żadnych symboli. A to "Górale" czasem wygrywali, co już samo w sobie było wyjątkowe. Jakby tego było mało, w meczu z MFK Dolny Kubin przez pole karne... Richarda Zajaca, z szybkością Piotra Malinowskiego przebiegł zając. Rzadki gość na piłkarskich boiskach.

Tuńczyk Piotra Rockiego
W spotkaniu dwóch rewelacji I ligi GKS Tychy pokonał Olimpię Grudziądz, a jednego z goli strzelił 38-letni Piotr Rocki. Sekret jego długowieczności? - Pomogła mi zmiana meczowej diety na makaron z tuńczykiem, przygotowywany przez moją żonę - stwierdził weteran. Tuńczyk "Rocky'ego" jako jedyne ze zwierząt w tym zestawieniu wpłynęło na śląski sport już po dokonaniu żywota, dlatego honorujemy go pośmiertnie.

Pies Łukasza Mazura
Wytłumaczenie tej kandydatury jest proste. Bo duży, kudłaty, fajny i należy do byłego prezesa Górnika Zabrze, więc ma związek ze sportem.


Fanpage Łukasza Mazura
Pijawki Bartłomieja Chwalibogowskiego
Może to nie są najsympatyczniejsze zwierzęta na świecie, ale jakie pomocne. Obrońcy GKS-u Katowice w wyleczeniu kontuzji stawu skokowego pomógł zabieg z użyciem pijawek. Dzięki temu 30-latek mógł wystąpić w meczu z Sandecją Nowy Sącz i pomóc w wyjazdowym zwycięstwie.

Krowa Adama Małysza
Niestraszni mu byli rywale na skoczni, dobrze radził sobie za kierownicą Rajdu Dakar. Ale to właśnie podczas tej trasy "Orła z Wisły" mogła pokonać... krowa. - Wyszła na trasę, do zderzenia brakło pół metra. Udało nam się przejechać obok niej przy prędkości 160 km na godzinę. Ja myślałem o tym, żeby Adam zahamował, a on przyspieszył. Jak widać, była to dobra decyzja, bo jesteśmy na mecie - opisywał Rafał Marton, pilot Małysza.

Tygrys "Cidrów"
Kibice Ruchu Radzionków wybrali tygrysa swoją maskotką. Nie był to szczególnie szczęśliwy wybór, bo już kilka miesięcy później klub wycofał się z rozgrywek. Mimo że prezes Tomasz Baran walczył jak lew, by tak się nie stało...

"Reksio" - największy transfer Podbeskidzia
Jako że Podbeskidzie skupiało się przez większość roku na ściąganiu zawodników kompletnie anonimowych, z niższych lig, największym transferem został ogłoszony... "Reksio". Wesoły i rezolutny piesek stworzony w Bielsku-Białej bawił pokolenia Polaków. Teraz bawi ludzi na trybunach przy Rychlińskiego, choć piłkarze Podbeskidzia robią mu mocną konkurencję...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również