"Zrobimy wszystko, by ekstraklasa wróciła do Gliwic"

12.05.2012
Marcin Brosz, trener Piasta Gliwice, tonował nastroje po dzisiejszym zwycięstwie z Kolejarzem Stróże. "Piastunki" są już bardzo blisko powrotu do ekstraklasy, ale trzy kroki muszą jeszcze uczynić.
- Graliśmy z dobrym zespołem, ale przed nami równie trudne mecze. Gra się rewelacyjnie, kiedy cały stadion żyje, tak jak było dzisiaj. Tego potrzebujemy. Jesteśmy niedaleko, ale potrzebujemy wsparcia wszystkich. Zrobimy wszystko, by ekstraklasa do Gliwic wróciła. Zwycięstwo cieszy, ale jeszcze o niczym nie świadczy, bo przed nami długa droga - powiedział Brosz.

Z kolei Przemysław Cecherz, trener Kolejarza, przyznał, że życzy gliwiczanom awansu. - Nie ulega wątpliwości, że Piast był lepszy i wygrał zasłużenie. Zrobiliśmy dwa błędy, które skończyły się bramkami. My mamy wąską kadrę i odczuwamy trudy sezonu. Brakowało u moich graczy dynamiki i szybkości. Piast nas wypunktował, ale co by nie mówić, jestem niezadowolony z dyspozycji sędziego. U Alvaro naliczyłem 13 fauli, a nie dostał żadnej kartki, natomiast moi gracze dostawali upomnienia co chwilę - dziwił się były szkoleniowiec Górnika Zabrze.

To spotkanie miało też dodatkowy podtekst. Urodziny świętował dziś bowiem Janusz Bodzioch, menedżer Piasta. - Nie wiem, co dla niego większym prezentem - czy dobry występ jego syna Mateusza czy oryginalna łącka śliwowica, którą dostał od nas - uśmiechnął się trener Cecherz.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również