"Zobaczymy Zagłębie walczące"

09.03.2009
Trener Janusz Kudyba - choć zadowolony z wyniku sparingu z Ruchem Radzionków - był niespecjalnie usatysfakcjonowany grą Zagłębia. Na szczęście ma jeszcze możliwość dokonywania roszad w zespole.
- Nie traktowałbym tej jedenastki, jaka wybiegła na spotkanie z Ruchem, jako ostatecznej na spotkania ligowe - podkreślał po końcowym gwizdku szkoleniowiec sosnowiczan. Na murawie zabrakło czterech zawodników, aspirujących do gry w podstawowym składzie. - Generalnie to sprawa mikrourazów. Woleliśmy oszczędzić chłopaków przy tej pogodzie i na śliskiej murawie, aby za tydzień byli zdrowi i gotowi do gry - tłumaczył.

Opiekun II-ligowców miał na myśli przede wszystkim Michała Wróbla, Tomasza Szatana i Piotra Smolca. Ten ostatni, mający krótką przerwę w zajęciach w minionych dniach, do treningów wrócić ma w poniedziałek. - To wzmocni rywalizację i na boisku zobaczymy już "Zagłębie walczące” - podsumowywał trener Kudyba przypominając, że - w związku z wymienionymi problemami kadrowymi - Wojciech Białek z konieczności musiał zagrać na prawej obronie. - Niestety, w meczu ligowym z Rakowem na pewno nie zagra Arek Kłoda. Liczę jednak, że pojawi się już w drugiej wiosennej kolejce, w potyczce z Elaną Toruń - dodawał Janusz Kudyba.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również