Znów nietypowy uraz polonisty. Na co tym razem cierpiał piłkarz?
Tym razem ofiarą tajemniczej przypadłości padł wychowanek Polonii, Michał Cioch. - Jakiś czas temu zgłosił się do nas z informacją, że... nie ma czucia w stopie - opowiada trener niebiesko-czerwonych, Jacek Trzeciak. Zawodnik udał się więc na badania, po których został hospitalizowany na tydzień! Okazało się, że dolegliwość miała podłoże neurologiczne. - Na szczęście lekarze - dosłownie! - po kilku dniach postawili chłopaka na nogi. Wrócił już do treningów z nami - dodaje szkoleniowiec.
Pod koniec rundy jesiennej Jacek Trzeciak przyznawał, że z niepokojem zerka codziennie rano na swój telefon. - Każdego dnia spodziewałem się kolejnych złych wieści od naszego sztabu medycznego - mówił wtedy. Poloniści z jednej strony zmagali się z poważnymi urazami boiskowymi (Arkadiusz Gędłek zerwał więzadła krzyżowe, Michał Płókarz w spotkaniu z ŁKS-em doznał złamania kości jarzmowej i pogruchotania oczodołu, a Mateuszowi Mice w potyczce z Zawiszą Bydgoszcz przydarzył się wstrząs mózgu), z drugiej zaś - zaskakiwali dziwnymi przypadkami i wypadkami.
Kamil Walesa przy wykonywaniu przewrotki na jednym z treningów upadł tak nieszczęśliwie, że połamał bark. Daniel Pietrycha na przykład zasłabł za kierownicą samochodu i spodował - niegroźny na szczęście - wypadek (wjechał w latarnię). Z kolei Damian Gołąb, po uderzeniu piłki głową w spotkaniu rezerw Polonii - na kilka tygodni... stracił słuch!