Znów mają problem z menedżerem! Zapłacą setki tysięcy złotych?!

04.11.2009
Daniel Bueno miał być zbawieniem dla Odry. Teraz wodzisławianie nie tylko martwią się jego słabą dyspozycją, ale przede wszystkim prowizją jaką muszą zapłacić za napastnika. Jaka to kwota?
Za sprowadzenie piłkarza klub musi podobno zapłacić menedżerowi zawodnika 183 tys. euro, czyli prawie 800 tys. złotych! To kolejna afera z udziałem menedżera, która nęka w ostatnim czasie Odrę. Przypomnijmy, że niedawno Sąd Najwyższy uznał, że klub musi wypłacić blisko milion złotych Kazimierzowi Połczyńskiemu za transfer Mariusza Nosala w 1999 roku.

Wracając do Bueno, w poprzednim sezonie szalał na Malcie. W tamtejszej Premier League dla zespołu Tarxien Rainbows FC zdobył aż 29 bramek i został wicekrólem strzelców. Do Polski sprowadził go czeski dyrektor Odry, Martin Pulpit. Piłkarz miał do śląskiego klubu trafić za darmo, tymczasem okazuje się, że trzeba za niego zapłacić horrendalną prowizję menedżerską! Kto skasuje takie pieniądze? Najprawdopodobniej czeski menedżer Gustav Santarius, który sprowadził Brazylijczyka do Europy.

Sprawa stała się automatycznie kolejną odsłoną wojny między akcjonariuszami w Wodzisławiu Śląskim. - Nie chcę mówić o szczegółach, bo nie jest nam potrzebny kolejny konflikt w klubie na linii czesko-polskiej. To zresztą nasze wewnętrzne sprawy. Ja chciałbym, żeby Bueno był nam przydatny w grze - mówi Faktowi krótko prezes Ireneusz Serwotka.
źródło: SportSlaski.pl / Fakt

Przeczytaj również