"Znajomość z trenerem Szatałowem nie załatwiła mi kontraktu"

05.07.2009
Szymon Sawala związał się z bytomską Polonią na dwa lata. W tym czasie zamierza zdecydowanie powiększyć liczbę swoich występów w ekstraklasie. Obecnie licznik zatrzymał się na liczbie trzy.
Szymon Sawala zadebiutował w ekstraklasie blisko siedem lat temu. Był wówczas piłkarzem Amiki Wronki. W najwyższej klasie rozgrywkowej zaliczył jednak tylko trzy występy, choć oprócz nich, było mu także dane zagrać w europejskich pucharach. - Przez ten cały okres mocno wierzyłem w to, że uda się powrócić do elity. Chciałbym jednak, by tym razem moja przygoda z tą ligą potrwała znacznie dłużej. A moim skromnym marzeniem jest to, by cała piłkarska Polska o mnie usłyszała - zapowiada nowy pomocnik Polonii.

Piłkarz miał już okazję pracować pod skrzydłami Jurija Szatałowa. Miało to miejsce właśnie we Wronkach. - Na pewno nie jest to tak, że znajomość ze szkoleniowcem zapewniła mi kontrakt. Przejście do Polonii musiałem wywalczyć na boisku. Wiem, że działacze z Bytomia obserwowali mnie już w meczach barażowych z Gawinem/Ślęzą Wrocław (Sawala bronił w tym czasie barw GKP Gorzów Wielkopolski - przyp. red.) - wyjaśnia 27-letni piłkarz.

W sparingu z Piastem Gliwice, mimo żaru lejącego się z nieba, Sawala występował przez pełne 90 minut.  - To akurat w pełni zrozumiała decyzja szkoleniowca. Jestem nowym piłkarzem w Polonii i muszę się dobrze poznać z kolegami - tłumaczy. Czy wychowanek Warty Międzychód stworzy duet defensywnych pomocników z Rafałem Grzybem? - Za wcześnie, by wysuwać tak daleko idące wnioski. Jednak rozmawiałem z trenerem i widzi mnie właśnie na tej pozycji, choć mogę równie dobrze występować w roli środkowego obrońcy. Tak czy inaczej, zapowiada się ostra walka o miejsce w składzie - przewiduje Sawala.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również