Zmiany w kadrze Ruchu

07.01.2016
Zimą w kadrze Ruchu na pewno nie będzie rewolucji, a raczej kosmetyczne zmiany. Pierwsi nowi zawodnicy trenowali z zespołem już w końcówce ubiegłego roku, natomiast kolejni mogą pojawić się w najbliższych dniach
Norbert Barczyk/Pressfocus
Nowi w zespole

Na pierwszych zajęciach w 2016r z zespołem trenowali Łukasz Moneta, Aleksejs Visnakows i Jakub Żmuda.

Moneta to 21-letni lewy pomocnik, choć z powodzeniem może on także występować na lewej obronie. Pochodzący z Raciborza zawodnik od 2013r jest piłkarzem Legii Warszawa, w której rozegrał dwa mecze w Ekstraklasie. Ubiegły rok spędził na wypożyczeniu w Wigrach Suwałki. W rundzie jesiennej rozegrał 19 spotkań i zdobył 3 bramki. "Rozmowy wciąż trwają, ale są bardzo zaawansowane. Na tę chwilę nie chcę mówić, że Łukasz jest już piłkarzem Ruchu, bo wiadomo, że czasem w ostatniej chwili może się coś posypać" - mówił Mirosław Mosór.

Nazwisko Visnakovs jest w Chorzowie bardzo dobrze znane. Aleksejs to starszy brat Eduardsa, który latem z Ruchu odszedł do belgijskiego Westerlo. W polsce 32-letni pomocnik reprezentował już barwy Cracovii (2011-12) i Widzewa (2013-14). Ostatnio reprezentował barwy Skonto Ryga. Starszy z braci Visnakovs regularnie gra w reprezentacji Łotwy, dla której rozegrał ponad 60 spotkań. Łotysz podobnie jak Moneta trenuje z Ruchem już od grudnia. Trener Fornalik chciałby mu się przyjrzeć takze podczas sparingów w Rybniku-Kamieniu

Żmuda to wychowanek Victorii Jaworzno, z której w 2010r. przeniósł się do Ruchu, gdzie grał w drużynach juniorskich i w rezerwach. Jakub występuje na lewej obronie.

Z zespołem ma trenować także 16-letni Przemysław Bargiel, który jest pomocnikiem regularnie powoływanym do kadry Polski U-16.

Kolejni nowi piłkarze mogą pojawić się w klubie w najbliższych dniach lub na obozie w Rybniku. "Szukamy piłkarzy do środka pomocy, a także skrzydłowych, ale tak naprawdę w każdej formacji potrzebujemy wzmocnień" - mówił trener Fornalik 

W ostatnim czasie sporo mówiło się o tym, ze Ruch zainteresowany jest pozyskaniem Mariusza Malca, ale dowiedzieliśmy się, że klub nie jest zainteresowany tym zawodnikiem

Kto odejdzie?

"W tej chwili nie mamy żadnych ofert dla piłkarzy pierwszego zespołu" mówi Mirosław Mosór zapytany o to czy Ruch rozstanie się z którymś z najważniejszych graczy. Barw Ruchu nie bezie na pewno reprezentował Michał Rzuchowski, który w ostatnim czasie był wypożyczany do innych klubów. Rzuchowski ma jeszcze ważny kontrakt z Ruchem, ale trwają rozmowy na temat jego rozwiązania lub kolejnego wypożyczenia.

Kilku innych piłkarzy może się także spodziewać wypożyczeń do innych klubów. "Kilka decyzji już zapadło, co do jednego nazwiska wciąż mamy wątpliwości, ale o decyzjach najpierw dowiedzą się piłkarze" - powiedział szkoleniowiec Ruchu. Można się spodziewać, że na wypożyczenia mogą iść Kamil Włodyka i Michał Szewczyk. Niepewny swojej przyszłości może być także Artur Lenartowski, który jesienią grał mało. W przypadku pozyskania środkowego pomocnika były gracz Korony może okazać się w Ruchu niepotrzebny. Wypożyczony miał także zostać Kamil Lech, który pali się do gry, ale konkurencja jest bardzo mocna. Kamil z pewnością zostałby wypożyczony, ale w związku z prawdopodobnym transferem Grabary zostanie on w klubie na rundę wiosenną.

Co z Grabarą?

"Rozmowy są zaawansowane, to partnerskie negocjacje transferowe korzystne dla obu stron. Wszyscy chcemy by ten transfer doszedł do skutku" - mówił o transferze młodego bramkarza Mirosław Mosór. Dla chorzowskiego klubu to powód do dumy, że takie firmy jak Manchester United, Manchester City i Liverpool zabiegały o jego zawodnika. To także może zadziałać jak magnes dla młodych zawodników, którzy będą chcieli pójść śladem 16-letniego Grabary.

Co o tym sądzi Waldemar Fornalik? "Grabara to wielki talent, od jakiegoś czasu trenował z pierwszą drużyną i niewykluczone, ze gdybym miał problemy z bramkarzami w końcówce rundy, dostałby on szanse debiutu. Czy nie żałuję, ze odchodzi w tak młodym wieku? Ten transfer to zupełnie inny świat, skoro Legia nie była w stanie zatrzymać zawodnika, którego chcieli Anglicy, to dlaczego my mielibyśmy to robić"
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również