Zmiany w CLJ. "Sposób w jaki są wprowadzane jest skandaliczny"
13.03.2014
Postanowiono, że w Centralnej Lidze Juniorów będzie występowało mniej zespołów. Ma to na celu zwiększenie poziomu rozgrywek. Pomysł dobry, ale jego wprowadzenie pozostawia wiele do życzenia.
- Sposób w jaki wprowadzane są zmiany jest skandaliczny. Rozpoczęliśmy rozgrywki według określonego regulaminu, którego nie wolno zmieniać w trakcie sezonu! Tymczasem po skończeniu pierwszej rundy grupowej zafundowano nam całkowitą zmianę zasad spadków. Bałagan goni bałagan, a założenie przez PZPN, że regionalne związki samodzielnie ustalić mają zasady wyłonienia dwóch uczestników kolejnej edycji Centralnej Ligi Juniorów, tylko ten bałagan powiększyło - opowiada Janusz Kowalski, trener-koordynator Gwarka Zabrze.
Śląski ZPN przyjął zasadę, że tylko jeden z uczestników CLJ w obecnym sezonie, zagra w niej w kolejnych rozgrywkach. Może więc być tak, że drużyna wyjdzie z grupy z drugiego miejsca, zdobędzie mistrzostwo Polski, ale... nie zagra w następnym sezonie w CLJ.
- I co mam dziś chłopakom powiedzieć: ważniejsze jest pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym, niż mistrzostwo kraju? To jest dla tych młodych ludzi bolesna lekcja życia. Dobrze, że dewizą naszej szkoły jest myśl: "nie wynik za wszelką cenę, ale wychowanie dobrego zawodnika". Nawet jeśli więc zabraknie dla nas miejsca w nowej Centralnej Lidze Juniorów, nie będziemy płakać -przyznaje Kowalski.
- Sposób w jaki wprowadzane są zmiany jest skandaliczny. Rozpoczęliśmy rozgrywki według określonego regulaminu, którego nie wolno zmieniać w trakcie sezonu! Tymczasem po skończeniu pierwszej rundy grupowej zafundowano nam całkowitą zmianę zasad spadków. Bałagan goni bałagan, a założenie przez PZPN, że regionalne związki samodzielnie ustalić mają zasady wyłonienia dwóch uczestników kolejnej edycji Centralnej Ligi Juniorów, tylko ten bałagan powiększyło - opowiada Janusz Kowalski, trener-koordynator Gwarka Zabrze.
Śląski ZPN przyjął zasadę, że tylko jeden z uczestników CLJ w obecnym sezonie, zagra w niej w kolejnych rozgrywkach. Może więc być tak, że drużyna wyjdzie z grupy z drugiego miejsca, zdobędzie mistrzostwo Polski, ale... nie zagra w następnym sezonie w CLJ.
- I co mam dziś chłopakom powiedzieć: ważniejsze jest pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym, niż mistrzostwo kraju? To jest dla tych młodych ludzi bolesna lekcja życia. Dobrze, że dewizą naszej szkoły jest myśl: "nie wynik za wszelką cenę, ale wychowanie dobrego zawodnika". Nawet jeśli więc zabraknie dla nas miejsca w nowej Centralnej Lidze Juniorów, nie będziemy płakać -przyznaje Kowalski.
Polecane
Młodzież