Złe wyniki badań Milenkovicia

08.02.2010
Bramki jego autorstwa wzbudzają uznanie na YouTubie. Vladimir Milenković daleki jest jednak od naprawdę wysokiej formy. - Nie jest gotowy, aby rozgrywać pełne mecze - mówi Jurij Szatałow.
Milenković najpierw był testowany przez Odrę Wodzisław, lecz kontraktu z tym klubem nie podpisał. Do Bytomia przyjechał pod nazwiskiem "Popović". Gol w sparingu z MKS-em Kluczbork, dobra postawa na treningach i niezła ostatnia runda na Słowenii sprawiły, że od razu usiadł do rozmów z działaczami Polonii. Szybko doszedł do porozumienia. Po badaniach okazało się, że Milenković jest daleki od optymalnej dyspozycji.

 - Będziemy musieli go prowadzić w sposób indywidualny. Skąd ten problem? Wygląda na to, że niewiele trenował, nim do nas trafił - tłumaczy trener Szatałow.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również