Źle się dzieje w Jastrzębiu. Trener apeluje do władz miejskich o pomoc

18.04.2010
Gdy GKS zaczął wiosną zdobywać punkty, wydawało się, że wychodzi na prostą. Tymczasem... - Wygląda na to, że możemy nie dograć sezonu do końca - martwi się nowy szkoleniowiec zespołu.
Nie wiadomo, jaki wpływ na zmianę sportowego oblicza GKS-u miał Wojciech Borecki. Pracujący poprzednio w Rekordzie Bielsko-Biała trener objął zespół z Jastrzębia dokładnie trzy dni przed startem rundy rewanżowej. Fakt jednak faktem, że od tamtej pory drużyna zdobywa punkty. Jesienią to była rzadkość. W tej chwili GKS jest już piąty od końca.

- Mam pomysł, jak utrzymać GKS w lidze - Borecki rozpoczynając pracę w Jastrzębiu, był pełen nadziei. I wszystko zmierzało w dobrym kierunku. Tymczasem dwa dni temu, jak grom z jasnego nieba spadła informacja, że PZPN zawiesza II-ligowcowi licencję. Wyrok nie ma statusu natychmiastowej wykonalności, jednak i tak doświadczony fachowiec jest pełen obaw.

- Gdy tu przychodziłem, dostałem zadanie utrzymania zespołu w II lidze. Potem mieliśmy powalczyć o coś więcej. Wygląda na to, że możemy nie dograć sezonu do końca - mówi w rozmowie z futbolnews.pl. - Przydałoby się więcej dobrej woli ze strony miasta, bo prezes klubu nie poradzi sobie sam z problemami - załamuje ręce Borecki.
źródło: SportSlaski.pl / futbolnews.pl

Przeczytaj również