Zła wiadomość dla Ruchu. Marcin Malinowski wypada do końca roku
10.12.2013
- "Malina" był naszym podstawowym zawodnikiem w tym sezonie. Mimo zaawansowanego wieku dawał tak wiele drużynie, że nie da się tego przecenić. Ratował nas z opresji w najtrudniejszych momentach. Mam ogromny szacunek do niego. W meczu z Górnikiem zastąpił go Michał Helik i wypadł całkiem dobrze. Zagrał bez kompleksów, ale występ od początku w Lubinie to byłoby duże wyzwanie dla tego młodego chłopaka. Na szczęście mam teraz kilka dni na zastanowienie się, kto zastąpi "Malinę" - mówi szkoleniowiec Jan Kocian.
Doświadczony pomocnik dopiero dziś przejdzie badanie USG, ale... ono wiele nie zmieni. - Co prawda nie został jeszcze zdiagnozowany, ale w poniedziałek noga bardzo go bolała, miał trudności z chodzeniem. Widać gołym okiem, że ma naciągnięty mięsień dwugłowy. Marcin na pewno wypadnie nam ze składu - mówi Włodzimierz Duś.
Fizjoterapeuta Ruchu ma też jednak dobre wiadomości. - Uraz Daniela Dziwniela, jaki zgłosił nam w sobotę po meczu, nie okazał się groźny. To kwestie przeciążeniowe, zmęczenie sezonem. Podobnie sprawa wygląda z Bartłomiejem Babiarzem, którego w spotkaniu z Górnikiem znów "pociągnął" przywodziciel. Dzisiaj zrobimy jeszcze "Babiemu" USG, aby na sto procent wykluczyć coś poważniejszego - tłumaczy.
Doświadczony pomocnik dopiero dziś przejdzie badanie USG, ale... ono wiele nie zmieni. - Co prawda nie został jeszcze zdiagnozowany, ale w poniedziałek noga bardzo go bolała, miał trudności z chodzeniem. Widać gołym okiem, że ma naciągnięty mięsień dwugłowy. Marcin na pewno wypadnie nam ze składu - mówi Włodzimierz Duś.
Fizjoterapeuta Ruchu ma też jednak dobre wiadomości. - Uraz Daniela Dziwniela, jaki zgłosił nam w sobotę po meczu, nie okazał się groźny. To kwestie przeciążeniowe, zmęczenie sezonem. Podobnie sprawa wygląda z Bartłomiejem Babiarzem, którego w spotkaniu z Górnikiem znów "pociągnął" przywodziciel. Dzisiaj zrobimy jeszcze "Babiemu" USG, aby na sto procent wykluczyć coś poważniejszego - tłumaczy.
Polecane
Ekstraklasa