Zgoda zapanowała w Ruchu. Koniec sporów i konfliktów...
26.04.2011
Klimek w finansowanie i rządzenie Ruchem zaangażował się w 2004 roku. Był głównym udziałowcem spółki, która przejęła klub od stowarzyszenia. Swoje akcje wpierw przekazał firmie Varexpol, którą de facto kontrolował, a teraz - po 5,5 roku - sprzedał je firmie 4energy, której właścicielem jest Dariusz Smagorowicz, a więc... przewodniczący rady nadzorczej Ruchu. Człowiek ten skupia obecnie około 90 procent udziałów chorzowskiego klubu.
- Dobrze się stało, że decyzyjność będzie skupiona w jednych rękach. To pozwoli na dynamiczne i konkretne działanie - ocenił Mariusz Klimek. Jego powiązania z Ruchem na dzisiaj ograniczają się jedynie do roli członka rady nadzorczej. Za tym, by został w tym gremium, optowali zresztą Dariusz Smagorowicz i Janusz Paterman. - Cieszę się, że będę w roli doradcy. Nadal będę się z Darkiem dzielił swoimi sugestiami. Teraz będą one bezinteresowne, więc może i Darek spojrzy na nie z trochę innej perspektywy - wskazał Klimek.
Nie jest tajemnicą, że panowie w niektórych tematach mieli odmienne zdanie od siebie. To zrodziło nieporozumienia, a nawet chwilowy konflikt. - Dzisiejsza konferencja pokazuje, że nie ma między nami waśni i jakiejś wielkiej różnicy zdań. Nadal za to spieramy się na argumenty, ale to dobrze, bo to buduje - przekonywał Janusz Paterman, członek rady nadzorczej i... przewodniczący rady nadzorczej 4energy.
- Przekaz jest jednoznaczny. Nie ma w Ruchu konfliktów! - podkreślił Klimek, a atmosfera istotnie była sielska. Nie zabrakło uścisków dłoni, podziękowań i kosza z kwiatami. - I co ja teraz z nim zrobię? - uśmiechał się Klimek, gdy już wszyscy wyszli z sali konferencyjnej.
Smagorowicz podkreślił, że: - W Ruchu nie nastała żadna rewolucja. Mówimy o kontynuacji tego, co zostało zapoczątkowane kilka lat temu. Od tego czasu odpowiadamy za wszystkie sprawy w Ruchu. Dlatego nie jest tak, że dzisiaj spadł na nas jakiś nowy ciężar.
Klimek obecnie nie posiada ani jednej akcji Ruchu. Chce jednak symboliczną nabyć. - Oprawić ją i umieścić w jakimś honorowym miejscu. Bo z drużyną piłkarską jest tak, jak z kobietą. Kochać można tylko jedną - powiedział na zakończenie, a wcześniej zdradził, że otrzymał propozycję zaangażowania się w cztery inne kluby. W tym dwa śląskie. - Nie sądzę, że Mariusz zdradzi Ruch. Dla niego zawsze jest miejsce przy Cichej - dodał Smagorowicz.
- Dobrze się stało, że decyzyjność będzie skupiona w jednych rękach. To pozwoli na dynamiczne i konkretne działanie - ocenił Mariusz Klimek. Jego powiązania z Ruchem na dzisiaj ograniczają się jedynie do roli członka rady nadzorczej. Za tym, by został w tym gremium, optowali zresztą Dariusz Smagorowicz i Janusz Paterman. - Cieszę się, że będę w roli doradcy. Nadal będę się z Darkiem dzielił swoimi sugestiami. Teraz będą one bezinteresowne, więc może i Darek spojrzy na nie z trochę innej perspektywy - wskazał Klimek.
Nie jest tajemnicą, że panowie w niektórych tematach mieli odmienne zdanie od siebie. To zrodziło nieporozumienia, a nawet chwilowy konflikt. - Dzisiejsza konferencja pokazuje, że nie ma między nami waśni i jakiejś wielkiej różnicy zdań. Nadal za to spieramy się na argumenty, ale to dobrze, bo to buduje - przekonywał Janusz Paterman, członek rady nadzorczej i... przewodniczący rady nadzorczej 4energy.
- Przekaz jest jednoznaczny. Nie ma w Ruchu konfliktów! - podkreślił Klimek, a atmosfera istotnie była sielska. Nie zabrakło uścisków dłoni, podziękowań i kosza z kwiatami. - I co ja teraz z nim zrobię? - uśmiechał się Klimek, gdy już wszyscy wyszli z sali konferencyjnej.
Smagorowicz podkreślił, że: - W Ruchu nie nastała żadna rewolucja. Mówimy o kontynuacji tego, co zostało zapoczątkowane kilka lat temu. Od tego czasu odpowiadamy za wszystkie sprawy w Ruchu. Dlatego nie jest tak, że dzisiaj spadł na nas jakiś nowy ciężar.
Klimek obecnie nie posiada ani jednej akcji Ruchu. Chce jednak symboliczną nabyć. - Oprawić ją i umieścić w jakimś honorowym miejscu. Bo z drużyną piłkarską jest tak, jak z kobietą. Kochać można tylko jedną - powiedział na zakończenie, a wcześniej zdradził, że otrzymał propozycję zaangażowania się w cztery inne kluby. W tym dwa śląskie. - Nie sądzę, że Mariusz zdradzi Ruch. Dla niego zawsze jest miejsce przy Cichej - dodał Smagorowicz.
Polecane
Ekstraklasa