Zganiacz: Jak blizna będzie widoczna, przejdę kolejny zabieg

19.04.2013
Mariusz Zganiacz nie pojawi się na murawie przez co najmniej dwa tygodnie. Stąd niemożliwy staje się jego występ przeciwko Legii Warszawa i Ruchowi Chorzów. Na dodatek "Zgani" ma osiem szwów.
Tomas Doczekal podczas starcia z Lechem Poznań za wysoko uniósł nogę i korkiem z buta zahaczył o usta Mariusza Zganiacza. W wyniku tego kawałek wargi został... wyrwany. "Zgani" przeszedł zabieg, w którym założono mu osiem szwów.

- Nie mogę w ogóle grać w piłkę, bo każde - nawet najsłabsze - uderzenie w buzię poskutkuje ponownym pęknięciem ust. Stąd pozostaje mi czekać na zdjęcie szwów, a to nastąpi najwcześniej za tydzień - zdradza Zganiacz.

- Prawdopodobnie po potężnej dziurze pozostanie blizna. Jeśli będzie ona bardzo widoczna, będę musiał poddać się zabiegowi wypełnienia ust. Lekarz mi powiedział, że są specjalne metody wypełniania ust tłuszczem - dodaje.

- Na razie czuję się fatalnie. Nie mogę przestać myśleć o urazie. Nieprzyjemna sprawa, ale jestem dobrej myśli. Niestety, udział w starciach z Legią i Ruchem jest wykluczony - mówi na zakończenie pomocnik Piasta.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również