Zganiacz: Filozofia gry Korony Kielce nie powinna być inna, niż wcześniej

26.08.2013
Wieczorem do konfrontacji o ligowe punkty przystąpi Korona Kielce z Piastem Gliwice. Będzie to bardzo trudne - dla gliwiczan - spotkanie, ale jeśli wszystko pójdzie po myśli, awansują na trzecie miejsce.
Jeśli Piast wygra, wskoczy na "pudło" i wyprzedzi Legię...
- Jasne, że tak! Stąd bardzo ważny mecz przed nami i mam nadzieję, że wywalczymy trzy punkty, bo jak najbardziej jesteśmy w stanie to zrobić. Zresztą, tak obiektywnie - Piast wygra jeden do zera po bardzo trudnym starciu

Mówić, że będzie jeden do zera, a przecież ostatnio Korona zaaplikowała wam "czwórkę"...
- Pamiętam, że przy ostatniej wyprawie do Kielc nie było kolorowo. Przegraliśmy tam cztery do zera, a ja wtedy też nie mogłem zagrać. Teraz również nie będzie dane mi wystąpić w Kielcach, jednak z innego powodu. Wtedy było zawieszenie za nadmiar żółtych kartek. Tym razem nie zmieściłem się do meczowej osiemnastki. Z tym że teraz to będzie całkiem inne spotkanie.

Korona ma nowego szkoleniowca. To już nie będzie ten sam zespół, jak za Ojrzyńskiego.
- Nowy trener to zawsze pewna niewiadoma. Na dodatek pojawił się Hiszpan, a to może zwiastować większy nacisk na grę techniczną. Mimo to nie wydaje mi się, żeby gra Korony się jakoś drastycznie zmieniła. Od dawna był to zespół, przeciwko któremu mało kto chciał grać, bo zwyczajnie była to trudna przeprawa. I pewnie teraz niewiele się to zmieni - kielczanie wciąż będą agresywni.

Czyli na kogo - Twoim zdaniem - należy zwrócić uwagę?
- Korona fantastycznie gra, jako całość. Ale należy zwrócić uwagę na Jovanovicia i Janotę, bo to może być najmocniejsza broń gospodarzy. Generalnie cała środkowa linia jest niebezpieczna i na tym trzeba się skupić.

Korona straszy "środkiem", a Piast z przodu kuleje. Jak to wygląda?
- "Kędi" jeszcze długo będzie poza grą, bo dopiero wrócił po skomplikowanym urazie. Więc on na razie odpada. Jest jeszcze Tomas Docekal, ale moim zdaniem spore szanse na występ z przodu ma Kamil Wilczek. Prezentuje się on bardzo dobrze i może nieźle namieszać w duecie z Rubenem.

Załóżmy - Piast faktycznie pokona Koronę, wskoczy na trzecie miejsce... Gdzie więc jest rejon w tabeli, w który celujecie?

- Celujemy w górną ósemkę. Taki jest nasz cel i innej opcji w ogóle nie chcemy przyjąć do świadomości. Teraz jest to nadrzędna kwestia. A potem? To już się zobaczy.

Korona Kielce - Piast Gliwice
poniedziałek, 18:00
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również