Żeljko Djokić: Należał się karny. Dotknąłem rywala

11.12.2011
W sobotnim meczu w Chorzowie, jedyna bramka dla gości z Kielc, padła po strzale z rzutu karnego. - Należał się karny - przyznaje winowajca, Żeljko Djokic.
W końcówce pierwszej połowy sędzia Marcin Borski podyktował rzut karny po faulu Żeljko Djokicia na Krzysztofie Kierczu. Decyzja arbitra z Warszawy wywołała kontrowersje. Serbski piłkarz uważa jednak, ze gościom karny się należał. - Przypadkowo dotknąłem rywala i ten upadł. Był kontakt, należał się karny - mówi piłkarz "Niebieskich".

Djokić przedwcześnie musiał zakończyć spotkanie. - To nic poważnego, zwykłe przeciążenie. Tak to jest, gdy wraca się do gry po dwóch miesiącach przerwy - tłumaczy piłkarz, który długo leczył kontuzję kolana.

- Trochę brakuje mi sił, ale wiosną wszystko będzie już w porządku - zapewnia 29-latek.
źródło: niebiescy.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również