Zdzierali gardła, aby po królewsku przyjąć Niedzielana [foto]

22.02.2010
- Czuj się jak w domu! - skandowali kibice Ruchu Chorzów, kiedy na parkiet hali, w której odbywała się dzisiaj prezentacja drużyny, wchodził Andrzej Niedzielan. To było ich fantastyczne podziękowanie.
Całe wydarzenie miało miejsce w hali MORiS-u, ale można z przekonaniem stwierdzić, że kiedy światła zaznaczyły sylwetki najważniejszych postaci Ruchu, to doping kibiców było słychać i na stadionie tego klubu. Prezentacja zimowych nabytków zeszła na plan drugi, bo na ten pierwszy wdrapał się bez dwóch zdań Andrzej Niedzielan, który w styczniu odrzucił lukratywną ofertę Polonii Warszawa. - Dziękujemy! - krzyczało kilka tysięcy kibiców, którzy szczelnie wypełnili chorzowską halę.

Zobacz fotogalerię z prezentacji Ruchu >

- Dla takich chwil warto kopać piłkę - przyznał "Wtorek", który w pół roku zyskał ogromną sympatię fanów z Cichej. - Kiedy człowiek wie, że robi coś nieźle, to liczy na to, że zostanie zauważony i doceniony. Mnie tego jeszcze nie tak dawno brakowało. Dlatego dziękuję kibicom za tak ciepłe przyjęcie po tej zimowej przerwie. Chcę odwdzięczyć się im dobrą grą na wiosnę - dodał Niedzielan.

Działacze Ruchu przyznawali w kuluarach, że wielu sponsorów podczas rozmów pytało, czy w klubie zostanie ten 31-letni napastnik. Odpowiedź twierdząca miała ułatwiać negocjacje. - Naszymi idolami jest cały zespół, ale Andrzej Niedzielan prawdziwą gwiazdą - przyznał Paweł Gniadek z Grupy Tauron Polska Energia, który również został bardzo gorąco przywitany przez kibiców. Podobnie jak Tomasz Szypuła, szef sprzedaży firmy odzieżowej Lotto. Oczywiście tradycyjnie bardzo głośne brawa zebrał Wojciech Grzyb, a nie mniejsze Grzegorz Baran.

Wygwizdany został jedynie Marek Kopel. - Gdzie jest nasz stadion, hej Kopel gdzie jest nasz stadion? - krzyczeli sympatycy Ruchu, a następnie przypomnieli, że w tym roku odbędą się wybory i... pożegnali już prezydenta miasta, machając i śpiewając "auf wiedersehen".
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również