Zbozień: Złapaliśmy formę, ale do ideału sporo brakuje

23.09.2013
Piast w meczu z Widzewem Łódź zaprezentował się solidnie, wygrywając pewnie 3-0. Teraz na Okrzei zamelduje się poznański Lech, który - mimo nie najlepszej dyspozycji - wciąż jest groźnym rywalem.
Wygraliście z Widzewem Łódź, teraz pokonacie Lecha - tak?
- Mieliśmy trudny moment, ale sukces z Widzewem przywrócił wiarę w umiejętności. Jednocześnie polepszyła się atmosfera w szatni, bo w końcu wygraliśmy mecz. Stąd uważam, że postawa przeciwko Widzewowi była bardzo ważna w kontekście dzisiejszego meczu

Tylko Lech to nie Widzew... Mimo spadku formy.
- Ale u siebie w tym sezonie nie przegraliśmy i chcemy tę passę utrzymać. Dostaliśmy po piątkowym meczu troszkę wolnego. Teraz należy zagrać nie gorzej, niż w Widzewem, a będzie dobrze. Choć wiadomo, że "gładko" przez taki bój nie przejdziemy.

Sęk w tym, że "Kolejorz" jest dla Piasta niewygodny... Choć tym razem nawet bukmacherzy stawiają na was, a to już spory sukces.
- Wiadomo, że Lech nam nie leży i w tamtym sezonie dwukrotnie zebraliśmy od nich "oklep". Ale może właśnie z tego faktu czerpiemy siły, żeby dziś im się za wszystko odegrać. Widzew rok temu też nam nie "wchodził", a udało się wygrać dosyć łagodnie. Więc czemu nie powtórzyć tego z Lechem? Zresztą, piszemy nową historię...

Historia historią, a kontuzje w Lechu swoją drogą...
- Nas to akurat nie interesuje. Skupiamy się na swojej kadrze, a nie na rywalu. Jedenastu zawodników na pewno znajdą i z nimi będzie trzeba walczyć. A przecież nikt nie powie, że jest rezerwowym i z chęcią odda nam punkty. Każde "oczko" trzeba wywalczyć.

W porządku - więc czym pokonać Lecha?
- Determinacją, jak ostatnio. W meczu z Widzewem nie było nikogo, kto nie żyłby tym spotkaniem. Każdy wierzył, że możemy wygrać i tak się faktycznie stało. Więc dzisiaj podchodzimy w taki sam sposób do starcia. Jesteśmy żądni trzech punktów!

To, co pokazaliście z Widzewem jest już optymalnym rytmem meczowym?
- Jesteśmy zespołem bardzo ambitnym więc zawsze znajdziemy jakieś mankamenty. Choć muszę przyznać, że faktycznie nasza postawa wyglądała znacznie lepiej, niż w poprzednich meczach. Ale do ideału jest jeszcze daleko. Nie można spocząć na laurach, bo ledwo co podskoczyliśmy w tabeli. Nie możemy zachłysnąć się tym, że zażegnaliśmy niechlubną passę bez wygranych. Trzeba raczej udowodnić, że Widzew to nie był przypadek.

Piast Gliwice - Lech Poznań
poniedziałek, 20:30
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również