Zbozień: To rywale mają się bać nas, nie my ich!

18.09.2012
Piast Gliwice gra ofensywnie, bez bojaźni i punktuje. Słaby początek był tylko przypadkiem - taką tezę można wysnuć po ostatnich dokonaniach "Niebiesko-czerwonych".
- Wiemy już z czym jeść tę ekstraklasę. Musieliśmy się pozbyć presji, nauczyć tutaj grać. Na szczęście zaczęliśmy punktować i zdobywanie punktów chcemy kontynuować w następnych meczach - mówi Damian Zbozień.

Piast może nie strzela wielu goli, ale... strzela regularnie. I, jak słusznie zauważyli obserwatorzy w meczu Lechii Gdańsk z Piastem, gliwiczanie ani przez chwilę nie mieli w zamyślę cofnąć się pod własną bramkę. - Ofensywna gra jest jednym z założeń taktycznych. Ja zostałem przekwalifikowany na bocznego obrońcę, bo trener chce wykorzystać moją wydolność. Muszę robić trochę szumu, żeby dać kolegom więcej możliwości w ataku.

Gra "do przodu" nie jest dla beniaminków w ekstraklasie łatwa. Stąd trener Marcin Brosz znalazł rozwiązanie, jak instruować swoich zawodników. - Trener Brosz przygotowuje nam filmowe odprawy, gdzie pokazuje masę mankamentów, które wciąż popełniamy. Ponadto wiele rozmawiamy. Kiedy jednak uda się wyplenić wszystkie błędy, naprawdę nasza gra będzie się podobać.

- Ofensywna taktyka może się zemścić w każdym meczu. My na to nie spoglądamy - chcemy narzucać swój styl gry. Jak ja z Pawłem Oleksym atakujemy, boczny pomocnik rywala musi się wrócić. I tak to wygląda. Nie boimy się ani Wisły, ani Lecha. Niech oni się nas martwią, a nie my ich. Nie ma tutaj żadnej kalkulacji!

Czy zawodnicy z Gliwic, kiedy już "napunktują się" wystarczająco, nie będą zaczynać przypadkiem bronić korzystnych wyników. Szczególnie, kiedy mają w najbliższej przyszłości takich rywali jak Wisła Kraków czy Lech Poznań. - Trener Brosz nie będzie kazał się nam bunkrować, chować za plecami. Owszem, taktyka jest modyfikowana pod rywala, ale nie będziemy się tylko cofać. Mamy wpajane, że kontrataki będą się zdarzać, ale z tyłu jest to wszystko poukładane, tam też się uzupełniamy.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również