Zawodzą jedni i drudzy. Kto odpali w niedzielę?
Co ciekawego?
- Zajmujące 10. miejsce w tabeli Podbeskidzie sąsiaduje z Górnikiem. Oba zespoły zgromadziły po 20 punktów. W obu przypadkach ich dorobek składa się z: 5 zwycięstw, 5 remisów, 5 porażek.
- „Górale” nie radzą sobie w tym sezonie na własnym boisku, na którym nie wygrali jeszcze meczu – 3 remisy, 4 porażki. Dla odmiany Górnik tylko raz zgarnął pełną pulę na wyjeździe.
- Trzy mecze rozegrał bielski zespół pod szkoleniowym okiem Jana Kociana, który zastąpił Dariusza Dźwigałę. Nie stracił w nich żadnego gola, ale zdobył tylko jednego. Podbeskidzie może pochwalić się jednym z lepszych wyników w stawce biorąc pod uwagę bramki stracone - 12, zarazem wynikiem skromnym w ofensywie - tylko 14 zdobytych.
- Trener Kocian nie będzie mógł skorzystać z dwóch środkowych obrońców. Martin Baran nadal leczy uraz, natomiast Robert Menzel niedawno wznowił treningi.
- Więcej problemów kadrowych ma szkoleniowiec Górnika. Bartosza Kopacza w ostatnim meczu został ukarany czerwoną kartkę, a Mariusz Przybylski po raz czwarty w sezonie żółtą. Na uraz kolana narzekał natomiast po minionej kolejce Erik Grendel. Od dłuższego czasu z gry są wyłączeni Konrad Nowak i Mateusz Kuchta.
- Mariusz Magiera oraz Michał Janota w poprzednim sezonie reprezentowali barwy Górnika, po jego zakończeniu trafili do Podbeskidzia. Z Podbeskidzia do klubu z Zabrza przeniósł się po sezonie 2007/2008 Dariusz Kołodziej. Po nieco ponad roku wrócił pod Klimczok.
- W tym tygodniu kontrakt z Górnikiem podpisał Wojciech Pawłowski. Były bramkarz m.in. Lechii Gdański, Udinese Calcio i Rozwoju Katowice został zgłoszony do rozgrywek I ligi.
- Oba zespoły rywalizowały ze sobą o stawkę 14 razy (13 razy o punkty, raz w Pucharze Polski). Biorąc pod uwagę bilans owych potyczek, to Górnik jest faworytem dzisiejszego meczu. Drużyna z Zabrza wygrała 8 spotkań, Podbeskidzie 3 (jedno pucharowe). Co ciekawe, Górnik nigdy nie przegrał meczu ligowego w Bielsku-Białej – 4 z nich wygrał, 2 zremisował. Historia spotkań ekip sięga sezonu 2009/2010. Podbeskidzie zostało wówczas przez Górnika pokonane po raz pierwszy. Szkoleniowcem bielskiego zespołu był wówczas... Marcin Brosz.
Na kogo zwrócić uwagę?
Marcin Brosz od lipca 2007 roku do listopada 2009 roku był trenerem Podbeskidzia. Dwukrotnie otarł się z „Góralami” o Ekstraklasę. Sezon 2007/2008 bielski zespół zakończył na 6. miejscu (awans uzyskały 4 drużyny), rok później finiszował na 4. pozycji (awans uzyskały 3 drużyny). Kibice Podbeskidzia wywiesili kiedyś na stadionie transparent - "Marcin Brosz - więcej niż trener". Nazwisko Brosza wymieniane były wśród kandydatów do przejęcia zespołu po spadku. 43-letni szkoleniowiec trafił jednak do Zabrza, o Ekstraklasę walczy wraz z piłkarzami Górnika. - Piłka ma to do siebie, że żyje się tym momentem. Nie ważne są mecze poprzednie, ponieważ liczy się tylko to, co jest przed nami. My się koncentrujemy na tym, co będzie w niedzielę na Rychlińskiego, to jest dla nas najważniejsze, tego się od nas oczekuje - powiedział Brosz przed "derbikami".
Ostatni raz:
W Zabrzu oba zespoły rywalizowały 20 kwietnia br. w ramach grupy spadkowej. Gospodarze wygrali 1:0 po samobójczym golu Adama Mójty z 33. minuty.
Przypuszczalne składy:
Podbeskidzie: Leszczyński – Zakrzewski, Deja, Piacek, Magiera – Podgórski, Sokołowski, Feruga, Chmiel, Sierpina – Demjan
Górnik: Kasprzik – Wolniewicz, Szeweluchin, Danch, Kosznik – Plizga, Matuszek, Ambrosiewicz, Kurzawa – Ledecky, Angulo
Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin)