Zawodnik Polonii miał milion myśli, więc... podał piłkę bramkarzowi rywali
10.09.2012
- Mecz ustawiła pierwsza połowa. Nie zgadzam się z opinią, że zawiodła linia obronna. "Wysypała się" cała nasza gra defensywna. Skrzydła podcięła nam pierwsza bramka - od tego momentu nie potrafiliśmy wymienić trzech-czterech podań. Jeszcze przy stanie 0-2 można było uratować mecz, ale takie sytuacje, jak ta, którą miał Kamil Białkowski, trzeba wykorzystywać. Poszła kontra rywali, zrobiło się 0-3 i właściwie było po sprawie - komentuje Kulpaka.
A co zrobił wspomniany Białkowski w 35 minucie? Po podaniu Krzysztofa Michalaka znalazł się sam na sam z Aleksandrem Ptakiem i... - Milion myśli przebiegło mi przez głowę. "Przewróć się, będzie czerwona kartka", "podciągnij jeszcze", "strzelaj". W końcu wybrałem najgorszy wariant... - kręci głową. Dla wyjaśnienia dodajmy, że zwyczajnie podał piłkę bramkarzowi Miedzi.
A co zrobił wspomniany Białkowski w 35 minucie? Po podaniu Krzysztofa Michalaka znalazł się sam na sam z Aleksandrem Ptakiem i... - Milion myśli przebiegło mi przez głowę. "Przewróć się, będzie czerwona kartka", "podciągnij jeszcze", "strzelaj". W końcu wybrałem najgorszy wariant... - kręci głową. Dla wyjaśnienia dodajmy, że zwyczajnie podał piłkę bramkarzowi Miedzi.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku