Zawodnik Piasta Gliwice na początku wolał... piłkę ręczną
06.11.2013
Gracz "Piastunek" początkowo trenował futbol i szczypiorniaka równocześnie. - Z biegiem czasu to futbol stał się numerem „1” i po dwuletniej przygodzie zrezygnowałem z ręcznej, całkowicie poświęcając się temu, co robię do dziś - podkreśla.
Talent miał jednak nie tylko do sportów zespołowych, ale też do biegania. - Zawsze reprezentowałem moją szkołę w bieganiu. Najlepiej wychodził mi sprint i osiągałem naprawdę dobre wyniki. Moim rówieśnikom ciężko było dotrzymać mi kroku i przez chwilę się zastanawiałem, czy nie potraktować tego poważniej. Wybrałem inaczej i nie żałuję, a szybkość jest cechą, która pomaga mi na boisku. Mogę biegać i biegać… - śmieje się skrzydłowy gliwiczan.
Talent miał jednak nie tylko do sportów zespołowych, ale też do biegania. - Zawsze reprezentowałem moją szkołę w bieganiu. Najlepiej wychodził mi sprint i osiągałem naprawdę dobre wyniki. Moim rówieśnikom ciężko było dotrzymać mi kroku i przez chwilę się zastanawiałem, czy nie potraktować tego poważniej. Wybrałem inaczej i nie żałuję, a szybkość jest cechą, która pomaga mi na boisku. Mogę biegać i biegać… - śmieje się skrzydłowy gliwiczan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów