Zawodnik Piasta Gliwice: Jestem tu, bo kocham ten klub

17.12.2010
Kiedy piłkarzowi "stuknie" 25 lat, często zastanawia się czy kariera rozwija się tak, jak sobie to założył. Problemu z odpowiedzią nie ma wychowanek gliwickiego Piasta, Tomasz Podgórski.
- Już trochę w piłkę gram. W związku z tym miałem lepsze i gorsze momenty. Na pewno nie najlepiej w pamięci zapisał mi się czas, kiedy nie grałem praktycznie w ogóle, co zresztą skutkowało wypożyczeniem do Zawiszy Bydgoszcz, która występowała wówczas dwie klasy niżej od Piasta - mówi Tomasz Podgórski. - Teraz na szczęście znów jestem w Gliwicach, a moja sytuacja wygląda lepiej, choć mam coś do udowodnienia... - dodaje po chwili.

Dlaczego nie zdecydował się na jeszcze jedno wypożyczenie lub po prostu odejście z klubu, w którym wciąż nie może wywalczyć miejsca w pierwszym składzie? - Jestem w Piaście, bo kocham ten klub. Tutaj się wychowałem i nie widzę swojej przyszłości nigdzie indziej. Poza tym przy trenerze Broszu czuję, że wciąż mogę się rozwijać. To świetny fachowiec - stwierdza popularny “Podgór”.

Miał być wielką gwiazdą, grał w młodzieżowej reprezentacji Polski. Gdzie się nie pojawiał, to zawsze robił szum i był zauważany. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie, bo tego przebojowego skrzydłowego sprzed kilku lat nie widać. Czy granie “ogonów” wystarcza, aby być z siebie zadowolonym? - Ja dopiero wchodzę w ten najlepszy dla piłkarza wiek, więc wszystko przede mną - uważa.

- Póki co myślę, że kariera przebiega poprawnie. Może bez fajerwerków, ale moja sytuacja w kadrze Piasta jest stabilna. Gram coraz więcej i dochodzę do tej formy, którą miałem kiedyś. Apetyt mam jednak znacznie większy, chcę być wiodącą postacią na boisku. Teraz jest optymalny czas, bo niedługo rozpocznie się okres przygotowawczy do nowej rundy. Postaram się udowodnić, że naprawdę na częstszą grę zasługuję - zapowiada Podgórski.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również