Zawodnik GKS-u Bełchatów ciepło przywitany w Chorzowie

31.07.2011
Grzegorz Baran nieco ponad rok temu był kapitanem Ruchu. Wczoraj znów zagrał przy Cichej, ale jako zawodnik Bełchatowa. Gdy wchodził na boisko, został brawami przywitany przez kibiców.
- Po raz kolejny świetnie czułem się na Cichej. Kibice przywitali mnie bardzo przyjaźnie. Czas spędzony w Chorzowie wspominam bardzo, bardzo miło. Ruch ma fantastycznych kibiców i zawsze będę się tu dobrze czuł - przyznał Baran.

Jego nastrój popsuł tylko końcowy wynik. - To był podwójnie nieudany powrót na Cichą, bo przegraliśmy, a ja przegrałem rywalizację z kolegami i rozpocząłem mecz na ławce rezerwowych. Mam nadzieję, że od następnego spotkania wrócę do wyjściowego składu. Z przebiegu meczu wydaje mi się, że bardziej zasłużony byłby remis - przekonywał.

Jak ocenił sytuację o podyktowaniu rzutu karnego? - Nie ma co się spierać. Paweł Abbott strzelił na 2-1 i trzy punkty zostały przy Cichej. My musimy ich szukać u siebie - odpowiedział.
źródło: SportSlaski.pl / Niebiescy.pl

Przeczytaj również