Zawodnik "Czarnych Koszul": Pierwsza połowa to był wstyd
22.04.2013
- Obojętnie jaką taktyką byśmy grali, to bez biegania i chęci odebrania piłki nic to nie da. I tak to właśnie wyglądało. Pierwsza połowa to był wstyd, niegodny piłkarzy w ekstraklasie, w jakimkolwiek klubie. W drugiej odsłonie zaczęliśmy po prostu...biegać i to przyniosło efekt - uważa Daniel Gołębiewski, w przeszłości grający w Górniku Zabrze.
Po bramce Pawła Wszołka, goście zaprezentowali efektowną "cieszynkę". - Nie mają żadnej symboliki, ustalamy w szatni, co będziemy robić i w tym tygodniu wypadło na rower - tłumaczy napastnik klubu ze stolicy.
- W drugiej połowie było już widać jakąś jakość, a w pierwszej można powiedzieć, że tylko byliśmy na boisku. Ciężko powiedzieć dlaczego tak się stało. Musimy powiedzieć sobie kilka męskich słów. Gdybyśmy zagrali tak jak w drugiej połowie przez cały mecz, to myślę, że wynik byłby o wiele lepszy - mówi Wszołek.
Po bramce Pawła Wszołka, goście zaprezentowali efektowną "cieszynkę". - Nie mają żadnej symboliki, ustalamy w szatni, co będziemy robić i w tym tygodniu wypadło na rower - tłumaczy napastnik klubu ze stolicy.
- W drugiej połowie było już widać jakąś jakość, a w pierwszej można powiedzieć, że tylko byliśmy na boisku. Ciężko powiedzieć dlaczego tak się stało. Musimy powiedzieć sobie kilka męskich słów. Gdybyśmy zagrali tak jak w drugiej połowie przez cały mecz, to myślę, że wynik byłby o wiele lepszy - mówi Wszołek.
Polecane
Ekstraklasa