Zawodnicy z Gliwic zakończyli turniej Muay Thai w Czechach

25.02.2014
Mimo braku większych sukcesów podczas Fight Night 6 w Czechach trener reprezentantów Rywala z Gliwic - Michał Drożdż - jest zadowolony z podopieczni. Głównie docenił ambicję i charakter wojowników.

W sobotę w Czechach odbyły się zawody Muay Thai, a – jak dobrze wiadomo – sportowcy z Rywala trenują głównie kick-boxing. To jednak nie zraziło podopiecznych Michała Drożdża do stawienia czoła rywalom. – Zawodnicy spisali się dobrze i jestem z nich naprawdę dumny. Cieszę się, że zawodnicy z naszego klubu stają do walki w każdym stylu, żadnemu zawodnikowi nie powiedzą nie – po prostu staja do walki! – mówi zadowolony trener.

Mimo licznej kadry, która pojechała do Czech, w zawodach wystartowało tylko trzech zawodników – Maciej Szewców, Nicol Worwa i Grzegorz Szymczak. Pierwszy z tercetu swój pojedynek zremisował, a pozostała dwójka przegrała na punkty. – Zawody były na bardzo wysokim poziomie. Na co dzień trenujemy kickboxing, a pojechaliśmy na turniej Muay Thai, gdzie w klinczu używa się kolan i łokci. To było kluczowe w naszych walkach i teraz wiemy nad czym mamy popracować – dodaje trener Rywala.

Mimo remisu i dwóch porażek szkoleniowiec jest zadowolony. – To był bardzo udany wyjazd! Zawodnicy – tak samo jak i ja sam – wiedzą na czym mamy się skupić podczas następnych treningów.

Sobotnie walki nie zakończyły przygody Rywala za czeską granicą. Przez rewelacyjną atmosferę wojownicy z Gliwic w najbliższym czasie planują powrót – tym razem jeszcze lepiej przygotowani i bogatsi o ostatnie doświadczenia. – Atmosfera po czeskiej granicy była niesamowita. Organizacja zawodów stała naprawdę na wysokim poziomie i oby więcej takich eventów – podkreśla Drożdż. – Prawdopodobnie za dwa miesiące ponownie wyruszymy do Czech, więc już w przyszłym tygodniu zaczniemy przygotowania.

Kto może liczyć na wyjazd na najbliższe zawody? – Na kolejne zawody na pewno będę chciał zabrać kadrę złożoną z takich ludzi jak: Przemek Niewiadomski, Nicol Worwa, Kinga Kozera, Maciej Szewców, Grzesiek Szymczak, Rafael Starmach i Paweł Będkowski, ale nie wiadomo czy po czeskiej granicy znajdą się dla nich przeciwnicy – kończy Michał Drożdż.

źródło: SportoweGliwice.pl

Przeczytaj również