Zawodnicy Szatałowa bronią taktyki swojego trenera

10.04.2009
- System preferowany przez trenera jest niby bardziej defensywny niż klasyczne 4-4-2, ale we wczorajszym meczu z Odrą zupełnie nie było tego widać - przekonuje Rafał Grzyb, pomocnik Polonii.
Część kibiców z Olimpijskiej nie kryła zdziwienia, gdy okazało się, że na mecz z wodzisławianami ich zespół wyjdzie w systemie 4-5-1. - Mierzymy się u siebie z niżej notowanym zespołem, a przyjęliśmy taktykę dobrą na Wisłę Kraków czy Legię Warszawa - powątpiewali sympatycy Polonii. Choć pojedynek zakończył się rozczarowującym dla bytomian remisem, zarówno trener, jak i gracze z Bytomia bronią ustawienia z jednym tylko napastnikiem.

- Co prawda prezentowaliśmy się poprawnie tylko momentami, ale mieliśmy przecież sporo sytuacji podbramkowych - przypomina Szatałow. Podobnego zdania jest Rafał Grzyb, strzelec jedynej bramki dla bytomian. - System preferowany przez trenera jest niby bardziej defensywny niż klasyczne 4-4-2, ale wczoraj zupełnie nie było tego widać. Powoli przekonywujemy się do takiego stylu prowadzenia akcji - zaznacza Grzyb.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również