Zawodnicy Ruchu będą obserwowani przez zagranicznych skautów
25.04.2010
Oczywiście większe zainteresowanie budzą zawodnicy z Chorzowa, bo prezentują się oni lepiej, a poza tym w Ruchu nie brak ukształtowanych graczy na dorobku, jak Łukasz Janoszka, Maciej Sadlok, czy Artur Sobiech. Przyjazd skautów niczego jednak nie oznacza. Zresztą nawet złożenie ofert nie musi się wcale przełożyć na transfery, bo ze słów Waldemara Fornalika można wywnioskować, że przed podpisaniem nowego kontraktu postawił warunek. Jaki? Że latem nie dojdzie do rozsprzedaży. - Być może trzeba będzie "odpuścić" jednego zawodnika - mówił szkoleniowiec i z taką stratą się liczy.
Pozostali piłkarze? - Tworzymy fajną ekipę, więc liczę, że zechcą zostać przy Cichej. Czuję wewnętrznie, że tak się stanie - przekonywał Fornalik, a jego słowa potwierdzają sami zainteresowani. - Oczywiście z radością przyjęliśmy fakt, że trener przedłużył kontakt, bo to dobry fachowiec. Nasza współpraca układa się tak, jak wyglądają wyniki. Dlatego dla mnie jego decyzja o pozostaniu byłaby argumentem, gdybym rozważał odejście. Na razie jednak mam ważny kontrakt i dobrze mi w Chorzowie - zaznacza Krzysztof Pilarz, jeden z najsolidniejszych bramkarzy w ekstraklasie.
"Pilu" będzie dzisiaj miał dzisiaj dodatkową motywację, bo na trybunach zasiądą jego rodzice. On sam nie ukrywa, że w młodości sympatyzował Lechii. Pochodzi bowiem z Nowego Dworu Gdańskiego. Potem grał nawet w ówczesnym zespole Lechia/Polonia Gdańsk, który występował na zapleczu ekstraklasy. Poznał się w tamtych czasach z Łukaszem Piątkiem, który nadal reprezentuje barwy klubu z Traugutta. - Mamy nawet kontakt ze sobą - przyznaje bramkarz Ruchu. Dzisiaj Piątek nie wystąpi, gdyż kilka dni temu doznał kontuzji.
Z powodu urazów Tomasz Kafarski, trener Lechii, nie może też skorzystać z Petera Cvirika i Jakuba Zabłockiego, a za cztery żółte kartki pauzuje Sergejs Kożans. Ruch z kolei na Pomorze wyruszył bez Andrzeja Niedzielana i Marcina Zająca, a więc kadra wygląda identycznie, jak na ostatnie spotkanie z Odrą Wodzisław. Najpewniej jednak Artur Sobiech wystąpi od pierwszej minuty.
Dodajmy, że Lechia na własnym boisku nie wygrała od 12 grudnia ubiegłego roku, czyli w pięciu ostatnich meczach remisowała lub przegrywała w Gdańsku.
Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów
niedziela, 17:00
sędziuje Artur Radziszewski (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Lechia: Kapsa - Bąk, Wołąkiewicz, Laizans, Mysona - Pietrowski, Surma, Nowak - Wiśniewski, Dawidowski, Lukjanovs.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Stawarczyk, Grodzicki, Sadlok - Grzyb, Baran, Straka, Janoszka - Sobiech, Piech.
Pozostali piłkarze? - Tworzymy fajną ekipę, więc liczę, że zechcą zostać przy Cichej. Czuję wewnętrznie, że tak się stanie - przekonywał Fornalik, a jego słowa potwierdzają sami zainteresowani. - Oczywiście z radością przyjęliśmy fakt, że trener przedłużył kontakt, bo to dobry fachowiec. Nasza współpraca układa się tak, jak wyglądają wyniki. Dlatego dla mnie jego decyzja o pozostaniu byłaby argumentem, gdybym rozważał odejście. Na razie jednak mam ważny kontrakt i dobrze mi w Chorzowie - zaznacza Krzysztof Pilarz, jeden z najsolidniejszych bramkarzy w ekstraklasie.
"Pilu" będzie dzisiaj miał dzisiaj dodatkową motywację, bo na trybunach zasiądą jego rodzice. On sam nie ukrywa, że w młodości sympatyzował Lechii. Pochodzi bowiem z Nowego Dworu Gdańskiego. Potem grał nawet w ówczesnym zespole Lechia/Polonia Gdańsk, który występował na zapleczu ekstraklasy. Poznał się w tamtych czasach z Łukaszem Piątkiem, który nadal reprezentuje barwy klubu z Traugutta. - Mamy nawet kontakt ze sobą - przyznaje bramkarz Ruchu. Dzisiaj Piątek nie wystąpi, gdyż kilka dni temu doznał kontuzji.
Z powodu urazów Tomasz Kafarski, trener Lechii, nie może też skorzystać z Petera Cvirika i Jakuba Zabłockiego, a za cztery żółte kartki pauzuje Sergejs Kożans. Ruch z kolei na Pomorze wyruszył bez Andrzeja Niedzielana i Marcina Zająca, a więc kadra wygląda identycznie, jak na ostatnie spotkanie z Odrą Wodzisław. Najpewniej jednak Artur Sobiech wystąpi od pierwszej minuty.
Dodajmy, że Lechia na własnym boisku nie wygrała od 12 grudnia ubiegłego roku, czyli w pięciu ostatnich meczach remisowała lub przegrywała w Gdańsku.
Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów
niedziela, 17:00
sędziuje Artur Radziszewski (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Lechia: Kapsa - Bąk, Wołąkiewicz, Laizans, Mysona - Pietrowski, Surma, Nowak - Wiśniewski, Dawidowski, Lukjanovs.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Stawarczyk, Grodzicki, Sadlok - Grzyb, Baran, Straka, Janoszka - Sobiech, Piech.
Polecane
Ekstraklasa