Zawodnicy Odry dziś mają się rozjechać do swoich domów...
09.06.2011
Zwolennikiem takiego rozwiązania był od kilku dni Marek Zdrahal. Czech, tworzący jednoosobowy zarząd klubu, stoi na stanowisku, że w tej sytuacji organizacja meczu nie ma sensu, a ponadto chce uniknąć podejrzeń o granie na korzyść innych drużyn zagrożonych spadkiem (Niecieczy, Dolcanu, KSZO).
- Oficjalnego pisma w tej sprawie chyba jeszcze nie, ma ale wszystko wskazuje na to, że do spotkania nie dojdzie. Cóż, coś się kończy. Najważniejsze, że są ludzie chcący budować nowy klub, więc... można powiedzieć, coś się też zaczyna - powiedział były prezes Odry Dariusz Kozielski, który obecnie nie jest związany z klubem.
Najbardziej na decyzji wodzisławian zyska Dolcan, który dzięki temu bez wychodzenia na boisko zgarnie komplet punktów i pozostaje mu liczyć, że jeśli Nieciecza wygra, to KSZO nie zremisuje. Taki układ gier będzie oznaczał dla Dolcanu spadek. Każdy inny - utrzymanie.
- Oficjalnego pisma w tej sprawie chyba jeszcze nie, ma ale wszystko wskazuje na to, że do spotkania nie dojdzie. Cóż, coś się kończy. Najważniejsze, że są ludzie chcący budować nowy klub, więc... można powiedzieć, coś się też zaczyna - powiedział były prezes Odry Dariusz Kozielski, który obecnie nie jest związany z klubem.
Najbardziej na decyzji wodzisławian zyska Dolcan, który dzięki temu bez wychodzenia na boisko zgarnie komplet punktów i pozostaje mu liczyć, że jeśli Nieciecza wygra, to KSZO nie zremisuje. Taki układ gier będzie oznaczał dla Dolcanu spadek. Każdy inny - utrzymanie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku