Zawodnicy i kibice Odry nadal nie wiedzą, co ich czeka w przyszłości

26.08.2010
Czeska firma Rovina ma przejąć klub, ale cały proces się ślimaczy. - Spotkanie z panem Zlamalem przebiegało w dobrej atmosferze. Wszyscy byli pełni nadziei - mówi Andrzej Rybski.
Problem w tym, że efekty posiedzenia miały być w poniedziałek, a nadal niewiele wiadomo. - Dla nas piłkarzy nie jest to komfortowa sytuacja. W szatni jest przecież 30 osób o różnym przekroju społecznym, a każdy ma jakieś oczekiwania, cele i marzenia. Jeden ma do zapłacenia rachunek za telefon, drugi chce budować dom. Póki co wewnętrznie dobrze się trzymamy. Jak wychodzimy na mecz czy trening, to robimy to z pasją i entuzjazmem, co chyba widać. Każdemu gdzieś tam jednak w podświadomości ciąży cała ta sytuacja - przyznaje Rybski na łamach Dziennika "Sport".
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również