Zawodnicy GieKSy nie zrealizowali przedmeczowych założeń

18.08.2009
Adam Nawałka, szkoleniowiec GKS-u Katowice mocno przeżywał porażkę z Górnikiem Zabrze. - Grając w jaskini lwa, traciliśmy bramki po kontrach. To siedzi we mnie głęboko - przyznaje trener.
GKS zdawał sobie sprawę z tego, że przy Roosevelta miał szansę na punkty tylko w sytuacji, gdy utrzyma żelazną dyscyplinę taktyczną. - Mieliśmy robić przewagi 2 na 1 w bocznych sektorach boiska - odkrywa tajemnicę przedmeczowej strategii Nawałka. - Pod żadnym pozorem nie chcieliśmy dopuścić do sytuacji, byśmy zostawali 1 na 1 z piłkarzami Górnika. Zdawaliśmy sobie bowiem sprawę, że skrzydłowi zabrzan są ich silną bronią i chcieliśmy zareagować na to - dodaje.

Szkoleniowiec katowiczan nie ukrywa, że chciałby aby jego zespół szybko wyciągnął wnioski z zabrzańskiej lekcji. - Sam grałem w piłkę, więc wiem jak łatwo po dobrych recenzjach, a takie ostatnio zbieraliśmy, nabrać przekonania, że już się złapało Pana Boga za nogi. Tak chyba się stało w przypadku niektórych zawodników. Mam cierpliwość, ale jeśli ktoś się nie dostosuje do naszych reguł, to trzeba się będzie pożegnać i postawić na tych, którzy bardzo chcą - zapowiada Nawałka.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również