Zawisza - Raków 2-2. Rzuty wolne ratują częstochowianom remis
10.04.2009
Na początku spotkania gospodarze dwukrotnie próbowali zaskoczyć Pyskatego. Niecelnie uderzali jednak Tarnowski i Krzywicki. Trzynasta minuta okazała się pechowa dla drużyny spod Jasnej Góry. Po dośrodkowaniu w pole karne, niefortunnie interweniował Kowalczyk, który pokonał własnego bramkarza.Chwilę później bydgoszczanie byli bliscy podwyższenia. Sam na sam z Pyskatym znalazł się Brzeziński, ale przegrał pojedynek z golkiperem Rakowa.
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Udowodniła to pierwsza akcja w drugiej części gry. Uderzeniem z ponad dwudziestu metrów z rzutu wolnego popisał się Lenartowski i bezradny Gajewski musiał wyciągać piłkę z siatki. Częstochowianie chcieli iść za ciosem, ale z próbą Foszmańczyka poradził sobie bramkarz. Na odpowiedź miejscowych nie trzeba było długo czekać. Niespełna dziesięć minut później, największym sprytem w polu karnym wykazał się Bajera i uderzeniem głową z najbliższej odległości dał Zawiszy prowadzenie.
Nic nie wskazywało na to, że ostatnie pięć minut będzie koszmarem gospodarzy. Najpierw drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Szal, a chwilę później Raków doprowadził do wyrównania! Ponownie, bronią gości okazał się stały fragment gry. Tym razem jednak, rzut wolny na bramkę zamienił Rogalski.
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Udowodniła to pierwsza akcja w drugiej części gry. Uderzeniem z ponad dwudziestu metrów z rzutu wolnego popisał się Lenartowski i bezradny Gajewski musiał wyciągać piłkę z siatki. Częstochowianie chcieli iść za ciosem, ale z próbą Foszmańczyka poradził sobie bramkarz. Na odpowiedź miejscowych nie trzeba było długo czekać. Niespełna dziesięć minut później, największym sprytem w polu karnym wykazał się Bajera i uderzeniem głową z najbliższej odległości dał Zawiszy prowadzenie.
Nic nie wskazywało na to, że ostatnie pięć minut będzie koszmarem gospodarzy. Najpierw drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Szal, a chwilę później Raków doprowadził do wyrównania! Ponownie, bronią gości okazał się stały fragment gry. Tym razem jednak, rzut wolny na bramkę zamienił Rogalski.
Polecane
II liga