Zawisza - Polonia 1-1. Dogonili GKS Katowice w tabeli
12.10.2011
Wydarzenie
Zachowanie Janusza Kubota. Szkoleniowiec Zawiszy w doliczonym czasie gry nie utrzymał nerwów na wodzy. Odepchnął Piotra Kulpakę z Polonii Bytom, co rozzłościło gości. Za takie zachowanie trener ekipy z Bydgoszczy powinien był zostać usunięty na trybuny. Ostatecznie obejrzał końcówkę meczu z ławki.
Bohater
Jakub Wójcicki. Napastnik Zawiszy oddał bardzo ładny, techniczny strzał po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego. Oddalając się od bramki Polonii, totalnie zmylił obrońców zespołu z Bytomia. Juraj Balaż bezradnie rozłożył ręce.
Rozczarowanie
Krzysztof Hrymowicz. Obrońca Zawiszy po dośrodkowaniu Jeana Paulisty interweniował tak pechowo, że pokonał swojego bramkarza. Było to tym bardziej zaskakujące, że Hrymowicza nie atakował zawodnik Polonii. Piłkarz bydgoszczan miał dużo czasu, a mimo to podjął złą decyzję.
Co ciekawego:
- Pełne 90 minut rozegrał Piotr Kulpaka. Obrońca ten został zakontraktowany w ostatnich dniach. Tym samym zaliczył come back, bowiem w bytomskich barwach grał jeszcze w ekstraklasie. Dziś spisał się bardzo solidnie.
- Zawisza zdołał zaskoczyć Balaża po raz drugi. W 77. minuta piłka wpadła do jego bramki. Gol nie został uznany, bo sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej.
- Drugą żółtą kartkę w doliczonym czasie gry zobaczył Martins Ekwueume, więc Zawisza kończył ten mecz w osłabieniu.
- Do Bydgoszczy dotarła grupka kibiców Polonii. Po meczu cieszyli się oni z piłkarzami ze zdobytego punktu.
- Myślę, że rywal nie był wymagający. Mogliśmy się pokusić o trzy punkty - powiedział po końcowym gwizdku Jakub Świerczok przed kamerami Orange Sport. Był to pierwszy mecz Polonii transmitowany przez tę stację.
Zachowanie Janusza Kubota. Szkoleniowiec Zawiszy w doliczonym czasie gry nie utrzymał nerwów na wodzy. Odepchnął Piotra Kulpakę z Polonii Bytom, co rozzłościło gości. Za takie zachowanie trener ekipy z Bydgoszczy powinien był zostać usunięty na trybuny. Ostatecznie obejrzał końcówkę meczu z ławki.
Bohater
Jakub Wójcicki. Napastnik Zawiszy oddał bardzo ładny, techniczny strzał po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego. Oddalając się od bramki Polonii, totalnie zmylił obrońców zespołu z Bytomia. Juraj Balaż bezradnie rozłożył ręce.
Rozczarowanie
Krzysztof Hrymowicz. Obrońca Zawiszy po dośrodkowaniu Jeana Paulisty interweniował tak pechowo, że pokonał swojego bramkarza. Było to tym bardziej zaskakujące, że Hrymowicza nie atakował zawodnik Polonii. Piłkarz bydgoszczan miał dużo czasu, a mimo to podjął złą decyzję.
Co ciekawego:
- Pełne 90 minut rozegrał Piotr Kulpaka. Obrońca ten został zakontraktowany w ostatnich dniach. Tym samym zaliczył come back, bowiem w bytomskich barwach grał jeszcze w ekstraklasie. Dziś spisał się bardzo solidnie.
- Zawisza zdołał zaskoczyć Balaża po raz drugi. W 77. minuta piłka wpadła do jego bramki. Gol nie został uznany, bo sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej.
- Drugą żółtą kartkę w doliczonym czasie gry zobaczył Martins Ekwueume, więc Zawisza kończył ten mecz w osłabieniu.
- Do Bydgoszczy dotarła grupka kibiców Polonii. Po meczu cieszyli się oni z piłkarzami ze zdobytego punktu.
- Myślę, że rywal nie był wymagający. Mogliśmy się pokusić o trzy punkty - powiedział po końcowym gwizdku Jakub Świerczok przed kamerami Orange Sport. Był to pierwszy mecz Polonii transmitowany przez tę stację.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku