Zawisza - Piast. Tylko zwycięstwo?!
27.02.2015
Co ciekawego?
Zespół Mariusza Rumaka wygrał swój ostatni mecz o punkty w październiku ubiegłego roku. 2-1 z Bełchatowem, pokonanym w miniony poniedziałek także przez „Piastunki”. Wiemy oczywiście, że dwa tegoroczne, ligowe spotkania Zawiszy, to dwa remisy i zero straconych goli (także zero strzelonych). Powyższe oznacza jednakże równocześnie, że seria spotkań bez wygranej bydgoszczan może w sobotę sięgnąć okrągłej liczby 10. Do tego potrzebne jest oczywiście zwycięstwo Piasta lub podział punktów.
Na kogo zwrócić uwagę?
??? (Zawisza): Naprawdę bardzo chcieliśmy wskazać konkretnego zawodnika, którego szczególnie musiałaby obawiać się defensywa Piasta. Pomimo naszych wysiłków nie udało się. Zespół Mariusza Rumaka występuje w zupełnie innym zestawieniu niż było to jesienią. Drużyna przeszła prawdziwą rewolucję kadrową. W każdym meczu na boisku pojawia się kilku graczy, którzy są w tej ekipie od paru zaledwie tygodni. Na dodatek trener wciąż rotuje składem. W tej sytuacji, w barwach Zawiszy, może zabłysnąć naprawdę każdy... albo nikt.
Tomasz Podgórski (Piast): Kapitan gliwiczan, swoim ostatnim występem, odbierze raczej definitywnie miejsce w wyjściowej jedenastce Bartoszowi Szelidze. Nie ukrywajmy, że odbierze je zasłużenie. Bądź co bądź, mało który piłkarz zalicza, podczas jednego tylko spotkania, gola oraz dwie asysty. Tego wyczynu, z meczu z „Brunatnymi”, Podgórski raczej jutro nie powtórzy, co nie oznacza, że nie potwierdzi w Bydgoszczy swojej wysokiej formy.
Ostatni raz
29 sierpnia ubiegłego roku, w Gliwicach, Piast ograł bydgoszczan 3-0. Mecz rozstrzygnął się praktycznie w ciągu kwadransa, między 63, a 78 minutą konfrontacji, kiedy Ruben Jurado (dwukrotnie) oraz Kamil Wilczek rozmontowali obronę gości. Wtedy była to pierwsza wygrana „Piastunek” w trakcie sezonu 2014/15.
Gliwiczanie nie zapominają jednakże również o spotkaniu z poprzednich rozgrywek. Wówczas ponieśli z Zawiszą wyjazdową klęskę w stosunku 0-6 i była to najwyższa, jak do tej pory, przegrana Piasta w Ekstraklasie.
Nieobecni
Zawisza: Teoretycznie trener Rumak ma do dyspozycji cały skład, z którego korzystał podczas ostatnich występów swojego zespołu. Ciekawe czy zechce postawić na Jakuba Smektałę oraz jego imiennika – Świerczoka. Obaj pamiętają zapewne swoje występy w Piaście, obaj jednakże ostatni mecz bydgoszczan rozpoczynali na ławce rezerwowych.
Piast: Największy kłopot szkoleniowca Piasta to obsada pozycji środkowego obrońcy. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagra bowiem Kornel Osyra, który do tej pory zaliczał naprawdę dobre występy. Jego miejsce zajmie zapewne Csaba Horvath. Dodatkowo nie wiadomo czy w pełni sił i gotowy do gry będzie Piotr Brożek.
Przypuszczalne składy
Zawisza: Sandomierski – Wójcicki, Micael, Marić, Ziajka – Kamiński, Majewski, Drygas, Predescu, Alvarinho – Barisić.
Piast: Szmatuła – Klepczyński, Horvath, Hebert, Brożek – Podgórski, Martinez, Vassiljev, Jurado, Badia – Wilczek.
Zespół Mariusza Rumaka wygrał swój ostatni mecz o punkty w październiku ubiegłego roku. 2-1 z Bełchatowem, pokonanym w miniony poniedziałek także przez „Piastunki”. Wiemy oczywiście, że dwa tegoroczne, ligowe spotkania Zawiszy, to dwa remisy i zero straconych goli (także zero strzelonych). Powyższe oznacza jednakże równocześnie, że seria spotkań bez wygranej bydgoszczan może w sobotę sięgnąć okrągłej liczby 10. Do tego potrzebne jest oczywiście zwycięstwo Piasta lub podział punktów.
Na kogo zwrócić uwagę?
??? (Zawisza): Naprawdę bardzo chcieliśmy wskazać konkretnego zawodnika, którego szczególnie musiałaby obawiać się defensywa Piasta. Pomimo naszych wysiłków nie udało się. Zespół Mariusza Rumaka występuje w zupełnie innym zestawieniu niż było to jesienią. Drużyna przeszła prawdziwą rewolucję kadrową. W każdym meczu na boisku pojawia się kilku graczy, którzy są w tej ekipie od paru zaledwie tygodni. Na dodatek trener wciąż rotuje składem. W tej sytuacji, w barwach Zawiszy, może zabłysnąć naprawdę każdy... albo nikt.
Tomasz Podgórski (Piast): Kapitan gliwiczan, swoim ostatnim występem, odbierze raczej definitywnie miejsce w wyjściowej jedenastce Bartoszowi Szelidze. Nie ukrywajmy, że odbierze je zasłużenie. Bądź co bądź, mało który piłkarz zalicza, podczas jednego tylko spotkania, gola oraz dwie asysty. Tego wyczynu, z meczu z „Brunatnymi”, Podgórski raczej jutro nie powtórzy, co nie oznacza, że nie potwierdzi w Bydgoszczy swojej wysokiej formy.
Ostatni raz
29 sierpnia ubiegłego roku, w Gliwicach, Piast ograł bydgoszczan 3-0. Mecz rozstrzygnął się praktycznie w ciągu kwadransa, między 63, a 78 minutą konfrontacji, kiedy Ruben Jurado (dwukrotnie) oraz Kamil Wilczek rozmontowali obronę gości. Wtedy była to pierwsza wygrana „Piastunek” w trakcie sezonu 2014/15.
Gliwiczanie nie zapominają jednakże również o spotkaniu z poprzednich rozgrywek. Wówczas ponieśli z Zawiszą wyjazdową klęskę w stosunku 0-6 i była to najwyższa, jak do tej pory, przegrana Piasta w Ekstraklasie.
Nieobecni
Zawisza: Teoretycznie trener Rumak ma do dyspozycji cały skład, z którego korzystał podczas ostatnich występów swojego zespołu. Ciekawe czy zechce postawić na Jakuba Smektałę oraz jego imiennika – Świerczoka. Obaj pamiętają zapewne swoje występy w Piaście, obaj jednakże ostatni mecz bydgoszczan rozpoczynali na ławce rezerwowych.
Piast: Największy kłopot szkoleniowca Piasta to obsada pozycji środkowego obrońcy. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagra bowiem Kornel Osyra, który do tej pory zaliczał naprawdę dobre występy. Jego miejsce zajmie zapewne Csaba Horvath. Dodatkowo nie wiadomo czy w pełni sił i gotowy do gry będzie Piotr Brożek.
Przypuszczalne składy
Zawisza: Sandomierski – Wójcicki, Micael, Marić, Ziajka – Kamiński, Majewski, Drygas, Predescu, Alvarinho – Barisić.
Piast: Szmatuła – Klepczyński, Horvath, Hebert, Brożek – Podgórski, Martinez, Vassiljev, Jurado, Badia – Wilczek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów