Zawisza - Piast 6-0. Gliwiczanie rozstrzelani w Bydgoszczy

03.12.2013
Puste trybuny, skuteczny Zawisza i bezbarwny Piast - tak mniej więcej wyglądał dzisiejszy pojedynek podopiecznych trenera Marcina Brosza z zawodnikami Ryszarda Tarasiewicza. Plus - oczywiście - sześć goli.
Wydarzenie
Czterdziesta siódma minuta. Michał Masłowski wdarł się w pole karne, dostał piłkę na ok. dziesiątym metrze od linii bramkowej i bez zastanowienia - i problemu - przelobował Dariusza Trelę. To taki krótki komentarz dla całego spotkania.

Bohater
Michał Masłowski... Biegał, strzelał, śmiał się w twarz.

Rozczarowanie
Drużyna z Gliwic. Po wygranych derbach mogło się wydawać, że Piast wrócił na właściwe tory. W końcu było zaangażowanie w grę, pomysł na akcje, strzały na bramkę, skuteczna defensywa. A tymczasem dziś... nie było nic z tego. Odnotowano za to: dziurawą obronę (albo jej brak), bezbarwnych atakujących i słabego bramkarza - choć dzisiejsza porażka to nie jego wina.

Co ciekawego
- W składzie Piasta prócz Jana Polaka zawieszonego za kartki i Krzysztofa Króla wykluczonego przez kontuzję zabrakło też Radosława Murawskiego. Prawdopodobnym powodem był uraz nogi.

- Dzisiejsza porażka była drugą co do najwyższych w tym sezonie. Wcześniej gliwiczanie przegrali w Szczecinie 0-4 z Pogonią Szczecin.

- Spory wkład w porażkę Piasta mieli... byli gracze z Okrzei. Piotr Petasz zanotował gola i dwie asysty. Z kolei Igor Lewczuk mógł się pochwalić jednym trafieniem i asystą.

- Po tej porażce "Niebiesko-czerwoni" wypadli z grupy mistrzowskiej. Bilans bramkowy wygląda bardzo miernie - minus jedenaście.

- Ostatnie trafienie padło po pięknym uderzeniu Piotra Petasza z ok. trzydziestu metrów z rzutu wolnego.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również