Zasady w Ruchu są proste - Pilarz wraca do bramki. Czy zagra Zając?

25.03.2010
Matko Perdijić bardzo dobrze spisał się we wtorek z Legią. I pozostaje mu się cieszyć, że Ruch nadal gra w Pucharze Polski. - Przyjęliśmy, że Matko broni w tych rozgrywkach - mówi Waldemar Fornalik.
Szkoleniowiec zespołu z Chorzowa może mówić o spokoju, jeśli chodzi o miejsce między słupkami. Ma dwóch równorzędnych bramkarzy. Krzysztof Pilarz jest jednym z najsolidniejszych w ekstraklasie, dlatego to on zagra z Cracovią. - Można się tego domyślić. Zresztą on bardzo dobrze interweniował w spotkaniu z Bełchatowem - przypomina Fornalik, mając na myśli choćby sytuację, w której Pilarz wybronił sytuację sam na sam z Maciejem Małkowskim.

Znacznie więcej układania klocków jest w polu. Nie mogą w sobotę wystąpić z powodu kartek Grzegorz Baran i Maciej Sadlok. Drugi z wymienionych leczy się przy okazji. - Na następne spotkanie będzie gotowy - oznajmia trener. Oczywiście wyłączeni z gry są Martin Fabusz i Andrzej Niedzielan. "Wtorek" dzisiaj był na konsultacji u Jerzego Wielkoszyńskiego. Powoli zaczyna ćwiczyć. Dzisiaj lub jutro okaże się, czy przeciw "Pasom" zagra Krzysztof Nykiel. Do pełni zdrowia wrócił za to Gabor Straka i najpewniej on zastąpi Barana.

O miejsce w pierwszym składzie raczej spokojny może być Marcin Zając, który zmarnował w Warszawie trzy stuprocentowe okazje. Waldemar Fornalik miał szczególne zastrzeżenia do tej ostatniej. - Marcin mówił, że przestraszył się, że kąt jest zbyt duży. Dla mnie to nie jest usprawiedliwienie. Takie coś się strzela, i to instynktownie - uważa szkoleniowiec, lecz dodaje... - Nie mam zamiaru po jednym słabszym meczu odstawiać od razu od składu, jeśli piłkarz na treningach jest w dobrej formie. Nie robię rewolucji.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również