Zaręczyny na finiszu Silesia Marathonu. Powiedziała: "tak"
04.05.2010
W odróżnieniu od roku ubiegłego trasa biegu przebiegała jedynie ulicami stolicy Górnego Śląska. Ubiegłoroczni współorganizatorzy z Chorzowa i Siemianowic tym razem nie byli zainteresowani udziałem w tej największej imprezie biegowej w regionie.
- Szkoda, bo ubiegłoroczna trasa była piękna. W tym roku brałem udział w rzymskim maratonie i mimo wielu zabytków uważam, że to w Katowicach było ciekawiej. Teraz pobiegniemy cztery jednakowe pętle i to może okazać się nieco monotonne - analizował przed startem generał Roman Polko.
Najwięcej powodów do radości miała Marzena z Jaworzna. Na metę swojego pierwszego maratonu dotarła w objęciach swojego partnera Marcina, który tuż po biegu z bukietem czerwonych róż... oświadczył się na oczach wszystkich. - Jestem w szoku. Nie wiem co powiedzieć. Oczywiście zgodziłam się - przyznała świeżo upieczona narzeczona Marcina, o czym pisze "Dziennik Zachodni".
- Szkoda, bo ubiegłoroczna trasa była piękna. W tym roku brałem udział w rzymskim maratonie i mimo wielu zabytków uważam, że to w Katowicach było ciekawiej. Teraz pobiegniemy cztery jednakowe pętle i to może okazać się nieco monotonne - analizował przed startem generał Roman Polko.
Najwięcej powodów do radości miała Marzena z Jaworzna. Na metę swojego pierwszego maratonu dotarła w objęciach swojego partnera Marcina, który tuż po biegu z bukietem czerwonych róż... oświadczył się na oczach wszystkich. - Jestem w szoku. Nie wiem co powiedzieć. Oczywiście zgodziłam się - przyznała świeżo upieczona narzeczona Marcina, o czym pisze "Dziennik Zachodni".
Polecane
Sporty inne